Teren supermarketu został poważnie uszkodzony przez wybuch - podają holenderskie media. Eksplozja była tak silna, że w pobliskich mieszkaniach zostały wybite szyby.

Na miejscu pracują służby ratunkowe i policyjni specjaliści. Według nich nie ma niebezpieczeństwa kolejnej eksplozji. Nie wiadomo, jaki rodzaj materiału wybuchowego eksplodował. Policja szuka świadków zdarzenia.

To piąta eksplozja w polskim sklepie w Holandii w ostatnim czasie. Na początku grudnia wysadzone zostały sklepy w Heeswijk-Dinther i Aalsmeer. Dzień później ładunek wybuchowy zniszczył sklep w Beverwijk. Ten sam sklep został ponownie wysadzony pod koniec miesiąca.

Nie wiadomo na razie, czy eksplozja w Tilburgu ma związek z poprzednimi. Supermarket w Tilburgu nie nosi nazwy Biedronka, tak jak poprzednie niszczone sklepy.

Supermarket w Tilburgu należy do rodziny Mahmoudów. Wcześniej rodzina, która jest również właścicielem sklepów z Aalsmeer i Beverwijk, mówiła, że ??nie obawia się nowych ataków. Teraz jednak przedstawiciel rodziny skrytykował holenderską policję. W rozmowie z dziennikiem „Brabants Dagblad” pytał, dlaczego w okolicy supermarketu nie zostały zainstalowane kamery. - Nie wystarczy przejechać tu od czasu do czasu radiowozem. To czwarty sklep mojego kuzyna, w którym doszło do eksplozji. Dlaczego nic nie wiemy? - mówił kuzyn właściciela.