Poszukiwania 62-letniego niemieckiego biznesmena, Hansa-Petera Macka, zakończyły się znalezieniem poćwiartowanych zwłok Niemca w worku na śmieci, w lodówce, w wynajętym domu w Nong Prue.
Ciało w lodówce, piła łańcuchowa i znikające pieniądze
W tej sprawie aresztowano dwóch obywateli Niemiec.
Czytaj więcej
Od meksykańskich karteli po bośniackich złodziei samochodów – w czasie pandemii przestępcy próbują zaadaptować się do nowych warunków. Doświadczeni...
Mack, pośrednik nieruchomości, który mieszkał w mieście Pattaya, zaginął 4 lipca.
Policja twierdzi, że dwójka podejrzanych zamordowało Macka, a potem przetransportowali i ukryli jego ciało.
Mack ostatni raz był widziany, gdy jechał swoim mercedesem po mieście Pattaya. Rodzina biznesmena oferowała nagrodę w wysokości 3 mln batów (ok. 86 tys. dolarów) za informację o tym, gdzie znajduje się 62-latek.
Duża kwota pieniędzy zniknęły z konta bankowego Macka
Samochód biznesmena znaleziono w niedzielę na parkingu w Nong Prue.
Oprócz ciała biznesmena śledczy znaleźli bezprzewodową piłę łańcuchową, nożyce do żywopłotu i rolki folii - wynika z nagrań emitowanych przez tajską telewizję.
Policja znalazła ślady środka czyszczącego na krzesłach, desce rozdzielczej, kierownicy i w innych miejscach w samochodzie.
Policyjny generał Theerachai Chamnanmor, w "The Bangkok Post", powiedział, że to, co znalazła policja wskazuje na "wolę zniszczenia dowodów".
Komendant policji z Nong Prue, Tawee Kudthalaeng oświadczył, że śledczy odkryli też, iż duża kwota pieniędzy zniknęły z konta bankowego Macka.
Żona dostała wiadomość od męża. Ale nigdy do niej nie pisał
Żona Macka zaczęła go szukać, gdy nie pojawił się na lunchu 4 lipca.
Kobieta otrzymała wiadomość tekstową od męża, że oddzwoni. Następnie, ok. 22 otrzymała kolejną wiadomość, że mąż wciąż jest z klientem.
Żona twierdzi jednak, że mąż nigdy przez pięć lat związku nie pisał do niej wiadomości tekstowych.