Przedstawiciele policji i lokalnych władz poinformowali, że młody mężczyzna strzelił do swojej matki w ich mieszkaniu w Edmonton. Następnie zastrzelił dwóch policjantów wezwanych na miejsce.
Dale McFee, komendant policji z Edmonton poinformował, że napastnik następnie zastrzelił się. Jego matka została zabrana do szpitala z ranami zagrażającymi jej życiu, ale jej stan jest obecnie stabilny, choć poważny. Kobieta nadal pozostaje w szpitalu.
Czytaj więcej
Sąd w Japonii zezwolił na ponowny proces mężczyzny, który uważany jest za najdłużej przebywającego w celi śmierci na świecie. Został niemal 60 lat...
Policjanci, którzy zostali zabici przez nastolatka, to 35-letni Travis Jordan, funkcjonariusz służący w policji od 8,5 roku i 30-letni Brett Ryan, funkcjonariusz z ponad pięcioletnim doświadczeniem w policji.
- Nie mogę wyrazić tego, jak wstrząśnięty jestem ich stratą - powiedział McFee.
Każdego dnia, funkcjonariusze policji narażają się na szwank, by ludzie byli bezpieczni
Premier Kanady, Justin Trudeau, przekazał kondolencje i wyrazy wsparcia rodzinom zabitych policjantów i ich kolegom. "Każdego dnia, funkcjonariusze policji narażają się na szwank, by ludzie byli bezpieczni. Informacja, że dwóch policjantów z Edmonton zginęło na służbie, przypomina nam o tym" - napisał Trudeau na Twitterze.
To pierwszy od 2015 roku przypadek, w którym policjanci zginęli na służbie. W 2015 roku od kul zginął Daniel Woodall, który próbował wyważyć drzwi do mieszkania podejrzanego.
W prowincji Alberta, której stolicą jest Edmonton, w marcu 2005 roku mężczyzna zastrzelił czterech członków Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej.