Łódzka prokuratura oskarżyła mężczyznę o molestowanie pięciu dziewczynek w wieku 5-11 lat, za co grozi do 12 lat więzienia.
Na trop sprawy policja wpadła dzięki ustaleniom Europolu, który zauważył, że jeden z mieszkańców tego miasta jest bardzo aktywny na internetowych forach pedofilskich. Wymieniał się na nich m.in. nagraniami z udziałem dzieci.
- Z wpisów na tych forach wynikało, że mężczyzna jest ojcem pięcioletniej córki i to ona może pojawiać się w filmach pedofilskich – mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury.
Łodzianin został zatrzymany. W jego mieszkaniu policja znalazła pornografię dziecięcą. Zabezpieczono też między innymi komputery, nośniki pamięci i telefony komórkowe, które mogły służyć mężczyźnie do nagrywania filmów pedofilskich. Znaleziono też zaszyfrowane dyski twarde.
Biegli znaleźli na nich pornografię dziecięcą. Na zdjęciach i nagraniach nie było widać twarzy dziewczynek. Powołano biegłych, którzy mieli potwierdzić kogo skrzywdził mężczyzna. Ci potwierdzili, że molestowano i nagrano dzieci.
- Ekspertyza dała podstawy do przyjęcia z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że istotnie w zarejestrowanych zachowaniach bierze udział córka mężczyzny – mówi prokurator Kopania.
Na zlecenie śledczych sąd przesłuchał najpierw młodszą córkę mężczyzny. Ta zanegowała, by ojciec ją krzywdził. Podobnie było ze starszą z córek.
– Jednak z opinii psychologa wynikało, że zeznanie złożone przez dziewczynki mogą mieć obniżoną wiarygodność i zachodzi prawdopodobieństwo wcześniejszego przygotowania dzieci do takiego przesłuchania – mówi prokurator.
Psycholog stwierdził, że dzieci wykazują cechy, które mogą świadczyć o tym, że były one ofiarami przemocy seksualnej.
Podczas śledztwa wyszło na jaw, że 42-latek krzywdził nie tylko swoje córki, ale też koleżanki starszej z nich. W sumie mężczyzna miał molestować trzy inne dziewczynki w wieku 7-11 lat.
Przez prokuratora i policję gromadzone były kolejne dowody. Ustalono bliższe koleżanki córek mężczyzny. Przypuszczano bowiem, że one także mogły być wykorzystywane.
- Większość z nich podczas przesłuchania przed sądem negowała, że były wykorzystywane seksualnie – mówi prokurator Kopania.
Dodaje, że te dziewczynki także mogły być przygotowywane do składania zeznań, bo łodzianin miał je namawiać, by w razie pytań o to, co wspólnie robili, nic nie mówiły, ponieważ miała to być „ich wspólna tajemnica".
Z ustaleń prokuratury wynika, że oskarżony dopuszczał się pedofilii w swojej rodzinie przez niemal dziewięć lat. Zaczął, gdy starsza z córek miała dwa latka, a zarejestrowanymi plikami pedofilskimi wymieniał się z innymi osobami.
Od grudnia ubiegłego roku mężczyzna siedzi w areszcie pod zarzutem molestowania nieletnich, nagrywania treści pedofilskich oraz ich udostępniania.
Śledczy, ze względu na dobro postępowania, nie zdradzają czy przyznaje się do winy. 42-latkowi grozi 12 lat więzienia. Termin rozpoczęcia procesu nie został jeszcze ustalony.