Do wznowienia postępowania zmusiła władze presja ze strony działaczy praw człowieka.
Sprawa dotyczy 20-letniego Ahmada Syukriego Yusufa i 15-letniej dziś dziewczyny, która miała zostać przez niego zgwałcona w ubiegłym roku. Za gwałt Yusufowi groziło do 30 lat więzienia.
Jednak sąd w stanie Sarawak, na wyspie Borneo, orzekł, że sprawa zostanie umorzona, ponieważ Yusuf ożenił się z ofiarą gwałtu.
Malezyjska minister ds. kobiet, rodziny i rozwoju społecznego Rohani Abdul Karim wezwała zastępcę prokuratora generalnego, aby ten złożył wniosek do Sądu Najwyższego z prośbą o wznowienie sprawy.
Karim dodała, że władze w przyszłości nie dopuszczą do tego, by sprawcy gwałtu mogli pojmować za żony swoje ofiary. - Będziemy interweniować - zapewniła.
- Gwałt to gwałt, napastnik musi zostać skazany, jeśli jest winny. Nie może uciec od odpowiedzialności przez małżeństwo - podkreśliła minister.
To nie pierwszy taki przypadek w Malezji. W 2013 roku mężczyzna zgwałcił 12-latkę i uniknął karę żeniąc się z nią.
Działacze praw człowieka apelują, by malezyjski rząd poszedł krok dalej i zakazał małżeństw z niepełnoletnimi dziewczętami.