Do nietypowego przestępstwa doszło w salonie fryzjerskim Coiffure X. Fryzjerka Severine Tschirren, pracownica salonu, w rozmowie z "St Gallen Tagblatt" relacjonowała, że po tym jak mężczyzna wtargnął do salonu, natychmiast skierował się w stronę wystawy w witrynie, z której zabrał jedną z dwóch kartonowych postaci, będącą elementem dekoracji. Kartonowa figura przedstawiała Chewbaccę, przyjaciela Hana Solo i jednego z bohaterów sagi "Gwiezdne Wojny".
Następnie mężczyzna wybiegł z salonu, pozostawiając na ziemi kartkę z wyjaśnieniem, że musiał uwolnić Chewbaccę, ponieważ cierpi na "syndrom sztokholmski" (w psychiatrii określa się tak sytuację, w której ofiara porwania lub zakładnik zaczyna odczuwać więź ze swoim oprawcą).
20-letnia Tschirren przyznaje, że była zszokowana całym zajściem i nie wiedziała co zrobić.
Policja początkowo nie chciała uwierzyć w jej relację. Kobieta przekonywała jednak, że "czegoś takiego nie byłaby w stanie zmyślić".
Obecnie policja z St Gallen przyznaje, że jest w posiadaniu notki, którą sprawca kradzieży zostawił w salonie. Rzecznik policji przyznał, że uśmiał się, gdy po raz pierwszy usłyszał o całej sprawie.
Właściciel salonu, Ivan Herb, komentując niecodzienny napad stwierdził, że czynu dokonała prawdopodobnie osoba cierpiąca na zaburzenia psychiczne, albo był to rodzaj żartu. - Jeśli to miał być żart, to nie był śmieszny - dodał. Podkreślił, że kiedy pracownicy usłyszeli okrzyk "atak terrorystyczny", początkowo bardzo się przestraszyli.
Herb nie złożył oficjalnego doniesienia na policję, ponieważ stwierdził, że policjanci i tak nie zajmą się tą sprawą. Zaoferował jednak nagrodę w wysokości 100 franków dla osoby, która zwróci Chewbaccę. Herb zamierza też rozkleić plakaty ze zdjęciem kartonowej figury i informacją o jej poszukiwaniach.
Herb przyznaje jednocześnie, że cała sprawa zwiększyła zainteresowanie usługami jego salonu.
Salon Coiffure X jest znany z umieszczania nietypowych wystaw w witrynie.