Wraz z nadchodzącym latem rośnie apetyt konsumentów na lody. Właśnie teraz Unilever postanowił znacząco umocnić pozycję w tym segmencie i zapowiedział trzęsienie ziemi w swoich strukturach. Należące do brytyjskiego koncernu marki mrożonych słodkości mają oddzielić się od reszty biznesu grupy i stworzyć największego na świecie lodowego giganta.

Czytaj więcej

Unilever pozywa Intermarché za wytykanie downsizingu

Unilever stawia na lody

Unilever jest właścicielem między innymi takich znanych marek lodów, jak Magnum, Ben & Jerry's, Carte d'Or, Viennetta czy Wall's. Ich łączna globalna sprzedaż sięgnęła w ubiegłym roku ponad 6,75 mld funtów.

Koncern uznał jednak, że jego biznes lodowy ma mało wspólnego z resztą linii produktów ze względu na jego sezonowość oraz łańcuch dostaw dostosowany do przewozu wyrobów mrożonych. Jak przekonuje prezes Unilever Ian Meakins, wyodrębnienie marek lodów będzie kolejnym krokiem do utworzenia „łatwiejszego, bardziej skoncentrowanego i osiągającego wyższe wyniki koncernu”.

– W efekcie powstanie czołowy na świecie producent lodów, z silnymi perspektywami rozwoju i ekscytującą przyszłością jako niezależny biznes – zapowiedział szef grupy.

Czytaj więcej

Coraz ostrzejsza walka Lidla i Biedronki. To będzie tania Wielkanoc?

Unilever szuka oszczędności. Wielkie zwolnienia

Jednocześnie koncern ogłosił potężną falę zwolnień, która objąć ma jego oddziały na całym świecie. Z pracą pożegnać ma się około 7,5 tys. osób, a więc ponad 5 proc. globalnej załogi Unilever, liczącej 128 tys. pracowników. Największe redukcje zostaną dokonane na stanowiskach biurowych.

Jest to część trzyletniego programu oszczędnościowego giganta. Jak poinformował Unilever, do końca 2025 roku zamierza zaoszczędzić dzięki cięciom 684 mln funtów.

Inwestorzy zareagowali optymistycznie na plany brytyjskiego koncernu. Tuż po ogłoszeniu nowej strategii, akcje Unilever skoczyły o 5 proc.