Fabrizio Gavelli zdementował podejrzenia sprzed paru tygodni, że w wodzie Żywiec Zdrój były toksyczne substancje. Wyjaśnił, że zarówno inspektorat sanitarny,policja i prokuratura potwierdziły, że toksyny nie miały nic wspólnego ani z produkcją, ani dystrybucją wody. - Wszystkie te instytucje potwierdziły, że nasz produkt jest absolutnie bezpieczny – mówił.
- Mamy miesięcznie 5600 kontroli jakości, co utwierdza nas w przekonaniu, że nasz produkt jest najwyższej jakości – dodał.
Żywiec Zdrój produkuje wodę nie tylko w Żywcu, ale również w Zachodniopomorskiem. - Mamy w Polsce obecnie 5 zakładów, które obsługuję tylko i wyłącznie Polskę – przyznał Gavelli.
Zaznaczył, że w marcu zeszłego roku rozpoczęto inwestycję w Radzichowym Wieprzu. - Jest to nowa fabryka warta 100 mln zł. Jesteśmy dumni z tej inwestycji – mówił. - Niewiele firm teraz otwiera nowe fabryki – dodał.
Gość programu wyjaśnił, że wzrostowy trend na rynku wody napędzany jest m.in. przez zdrowe odżywianie i zdrowe nawadnianie. - W przyszłości ten trend będzie się utrzymywał. Przewiduje się wzrost na poziomie 4 proc.- ocenił.
Gavelli mówił, że Żywiec Zdrój chce stanowić alternatywę dla słodzonych napojów niegazowanych i dla soków z dużą zawartością cukru.
Aby odciągnąć konsumentów od przesłodzonych napojów na rzecz wody, firma obrała dwa kierunki. - Przede wszystkim edukacja, a po drugie innowacja – stwierdził prezes Żywiec Zdrój. - W Polsce mamy program w ramach, którego przeszkoliliśmy prawie 1,2 mln dzieci w wieku przedszkolnym. Nazywa się „Mamo, tato, wolę wodę". Chcemy, aby dzieci piły czystą, niegazowaną wodę – tłumaczył.