Kuzdraliński zauważył, że obszar związany ze środkami ochrony roślin został zaniedbany. - Bardzo często stosuje się je na oślep, żeby wyniszczyć wszystko co mogłoby wystąpić. Nie tylko złe mikroorganizmy, ale także dobre. Środki działają negatywnie na rośliny, zwierzęta, ostatecznie my, na końcu łańcucha pokarmowego, dostajemy pozostałości pestycydów – tłumaczył.
- NexBio chce ten problem rozwiązać. Nasze prace spowodują, że rolnictwo będzie spersonalizowane – dodał.
Wyjaśnił, że przy zastosowaniu wynalazku z NexBio do ochrony rośliny, to od początku okresu, kiedy roślina sobie rośnie, jest stosowana tylko mała dawka środków ochrony i tylko pod złe mikroorganizmy, które tam są.
- Zaczęliśmy współpracę Ukrainą. Mają czarnoziemy, niesamowite gleby, ale bardzo dużo tych ziem jest zdegradowanych i zniszczonych, więc mają problem żeby jakikolwiek plon uzyskać. Wchodzimy tam, żeby im pomóc – przyznał Kuzdraliński.
Zaznaczył, że z wynalazkiem NexBio też da się spersonalizować ochronę biologiczną w żywności ekologicznej. - Jeżeli tak, to jest szansa, że plony nie będą niższe, tylko nawet zbliżony do pola konwencjonalnego – ocenił.
Kuzdraliński wyjaśnił, że NexBio już teraz robi testy molekularne. - Każdy mikroorganizm, który atakuje roślinę ma swoje DNA. Na podstawie młodej rośliny, którą wysłał nam rolnik możemy określić co ją atakuje. Już można dostosowywać zabiegi środków ochrony roślin, ale ciągle jest tak, że trzeba coś wysyłać – tłumaczył. - Za 2-3 lata będziemy mieli urządzenie, które będzie przenośnym analizatorem. Będzie można pójść w pole i zrobić analizę na miejscu. To będzie etap drugi, mamy już wczesne prototypy – dodał.
- Wypuszczenie takiego produktu całkowicie zmieni nie tylko rolnictwo. To urządzenie ma potencjał również w weterynarii, a nawet medycynie – prognozował.
- Chcemy, żeby nasze urządzenie było jak najtańsze, jak najprostsze w obsłudze. Dzięki temu będzie bardzo dobrym rozwiązaniem dla rynków rozwijających się – podsumował.