Hakerzy z Polski z zarzutami za paraliżowanie stron www na całym świecie

Dwie osoby usłyszały zarzuty oferowania i wykonywania nielegalnych ataków DDoS, które uniemożliwiają funkcjonowanie stron i usług w Internecie Hakerom grozi do 5 lat więzienia – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy.

Publikacja: 18.06.2023 16:11

Kadr z filmu z zatrzymania hakerów

Kadr z filmu z zatrzymania hakerów

Foto: cbzc.policja.gov.pl

Ataki typu DDoS (ang. distributed denial of service tj. rozproszona odmowa usługi) są jednymi z najczęściej występujących ataków hakerskich. Podczas ataku seria botów lub botnetów zalewa witrynę internetową lub usługę ruchem i żądaniami HTTP. Mówiąc obrazowo: wiele komputerów szturmuje jeden komputer, wypychając uprawnionych użytkowników. W rezultacie działanie usługi może być przez pewien czas opóźnione lub zakłócone w inny sposób. 

Czytaj więcej

Czarna seria ataków hakerskich. Teraz celem rządowa platforma ePUAP

Operacja  Power Off 3

Jak ustaliła Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy, sprawcy oferowali zainteresowanym nabywcom nielegalną usługę w latach 2016-2023. W ramach międzynarodowej operacji „Power Off 3” administrowana przez nich witryna została zablokowana, a następnie - na podstawie postanowienia amerykańskiego Sądu Okręgowego Centralnego Okręgu Kalifornii - w związku z nielegalnymi usługami DDoS - zamknięta.

W postępowaniu uzyskano dane z serwera sprawców znajdującego się w Szwajcarii. Ustalono m.in. ponad 35 tysięcy kont wraz z nazwą i adresem e-mail administratora/użytkownika, ponad 76 tysięcy zapisów logowań administratorów/użytkowników i ponad 320 tysięcy unikalnych adresów IP zaatakowanych serwerów wraz z nazwą użytkownika, który zainicjował atak. Ujawniono także ponad 11 tysięcy zapisów dotyczących wykupionych „planów” ataku wraz z adresem e-mail kupującego usługę, na łączną sumę około 400 tysięcy dolarów.

Dowody, głównie cyfrowe, pozwoliły pod koniec maja br.  zatrzymać dwóch mężczyzn. Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości przeprowadzili jednocześnie 10 przeszukań. Oględziny zawartości komputera jednego z podejrzanych doprowadziły do ujawnienia i zabezpieczenia kolejnych dowodów prowadzenia i administrowania przestępczą domeną. Zabezpieczono sprzęt elektroniczny – m.in. 15 twardych dysków, kilkanaście komputerów, 10 telefonów, elektroniczne nośniki pamięci  oraz 3 karty SIM, a także kryptowalutę  oraz pieniądze w łącznej kwocie niemal 260 tys. zł., które prokurator zabezpieczył na poczet przyszłych kar i środków o charakterze majątkowym. 

To nie koniec zatrzymań

Zatrzymanym przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstwa z art. 269b § 1 k.k., zagrożonego karą do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator zastosował wobec nich  poręczenie majątkowe, a także dozór policji. Podejrzani mają też zakaz zarządzania hakerską domeną i jej modyfikacjami.

Sprawa ma charakter rozwojowy, nie są wykluczone są kolejne zatrzymania - informuje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.

Działania w operacji „Power Off” prowadzone były przy ścisłej współpracy z Europolem, US FBI, policjami Królestwa Niderlandów, Niemiec i Belgii oraz były koordynowane przez zespół J-CAT (Joint Cybercrime Action Taskforce).

Ataki typu DDoS (ang. distributed denial of service tj. rozproszona odmowa usługi) są jednymi z najczęściej występujących ataków hakerskich. Podczas ataku seria botów lub botnetów zalewa witrynę internetową lub usługę ruchem i żądaniami HTTP. Mówiąc obrazowo: wiele komputerów szturmuje jeden komputer, wypychając uprawnionych użytkowników. W rezultacie działanie usługi może być przez pewien czas opóźnione lub zakłócone w inny sposób. 

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Trybunał: nabyli działkę bez zgody ministra, umowa nieważna
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona