Minister przypomniał, że obecnie obowiązujące rozporządzeni wyłącza nauczanie stacjonarne od I klasy szkoły podstawowej wzwyż do 29 listopada.
- Jeśli spadek zakażeń się utrzyma, to nie wykluczam, że po 29 listopada dzieci będą stopniowo wracać do szkół. W pierwszej kolejności najwyższe roczniki szkół podstawowych i szkół średnich, czyli klasy ósme i maturalne, oraz roczniki najmłodsze z klas I-III, dla których nauka zdalna jest najbardziej uciążliwa i najmniej efektywna - mówił Przemysław Czarnek.
Zaznaczył, że decyzja w tej sprawie uzależniona jest nie tylko od rozwoju pandemii, ale też opinii ekspertów.
Według Czarnka, nauczanie zdalne jest teraz na wyższym poziomie niż wiosną.
- Wynika to z tego, że coraz większa liczba szkół jest podpięta do sieci internetowej. W tym roku kalendarzowym nie będzie ani jednej szkoły poza siecią internetową. W tych dniach przekazujemy kolejnych 27 tys. tabletów dla szkół i około 300 mln złotych na zakupy indywidualne dla nauczycieli - stwierdził szef MEN.
Dodał, że pieniądze na tzw. 500+ dla nauczycieli zostaną przekazane samorządom jeszcze w listopadzie, więc w grudniu mogą one trafić na ich konta.
Minister Czarnek odniósł się także do ewentualnych zmian w programie nauczania historii. Jak powiedział, obecnie kluczowe jest napisanie bardzo dobrego podręcznika do historii, języka polskiego i wiedzy o społeczeństwie dla klasy III-IV szkół ponadpodstawowych, gdzie w podstawie programowej jest historia najnowsza.