Rząd zdecydował, że od 30 maja mogą być organizowane zgromadzenia publiczne. Dopuszczalna liczba uczestników wynosi 150 osób. Chcąc uczestniczyć w zgromadzeniu, należy zasłonić usta lub nos bądź zachować 2-metrowy dystans od innych osób.
Sanepid został zobowiązany do przedstawienia rekomendacji, w których wskaże, w jakich miejscach – ze względu na zagrożenie epidemią – zgromadzenia publiczne nie będą mogły się odbywać.
– Ostateczną decyzję podejmie jednak właściwy samorząd na podstawie opinii wojewódzkiego inspektora sanitarnego – ustaliła „Rzeczpospolita" w GIS.
Czytaj także:
Premier Morawiecki: można zdjąć maseczki od soboty
I tu powstaje problem. Prawo do zgromadzeń jest bowiem prawem konstytucyjnym. Wartością dla organizatorów zgromadzeń publicznych jest przejrzystość regulacji. Dlatego organizator zgromadzenia powinien wiedzieć, jakich obowiązków musi dopełnić przed zgłoszeniem zawiadomienia o planowanym zgromadzeniu.
– Przepisy prawa, również w obecnej sytuacji epidemiologicznej, winny w sposób możliwie jednoznaczny określać zasady organizacji zgromadzeń – mówi adwokat Rafał Rozwadowski, partner w Mamiński & Partners sp.k.
Jego zdaniem mechanizm polegający na indywidualnym opiniowaniu przez służby sanitarne organizacji danego zgromadzenia ze względu na sytuację epidemiologiczną, jest próbą odpowiedzi na dynamikę sytuacji związanej z epidemią. Stwarza on jednak po stronie organizatorów zgromadzeń – też z racji braku jasnych kryteriów dla owych sanitarnych rekomendacji – stan niepewności czy dane zgromadzenie się odbędzie.
Ekspert zaznacza, że taka sytuacja stwarza określone ryzyko, też kosztowe dla organizatorów zgromadzeń. Nie są oni bowiem w stanie przewidzieć w świetle przepisów prawa, czy dane przedsięwzięcie, czasami o charakterze komercyjnym, dojdzie do skutku, czy też nie.
– Zarysowany problem otwiera dyskusję zarówno odnośnie do klarowności przepisów, chociażby wprowadzanych w obecnej sytuacji epidemiologicznej, jak również w kwestii powoływania kierunkowych programów pomocowych dla organizatorów zgromadzeń w sytuacji odwołania zgromadzenia z przyczyn niezależnych od organizatora – podkreśla Rozwadowski.
Dlatego, gdy mamy zamiar przygotowania zgromadzenia, powinniśmy śledzić dane Ministerstwa Zdrowia na temat zachorowalności na koronawirusa.