Rozgłośnia wyjaśnia, że chodzi o tych członków Państwowej Komisji Wyborczej, którzy zagłosowali za uchwałą o pozbawieniu PiS prawie 11 mln zł dotacji podmiotowej z powodu nieprawidłowości w rozliczeniach parlamentarnej kampanii wyborczej.
Doniesienie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie złożył pełnomocnik finansowy Prawa i Sprawiedliwości, który zarzuca członkom PKW nie tylko przekroczenie uprawnień przez głosowanie za uchwałą pozbawiającą partię 10,8 mln z dotacji. Twierdzi też, ze istnieje możliwość popełnienia kolejnych takich przestępstw "w nieustalonym czasie i miejscu" w przyszłości – podaje RMF FM.
Czytaj więcej
Państwowa Komisji Wyborcza odrzuciła sprawozdanie komitetu wyborczego Prawo i Sprawiedliwość. Partia będzie musiała zwrócić 3,6 mln zł. Do tego zwr...
PiS złożyło skargę na uchwałę PKW
Przypomnijmy, iż 29 sierpnia Państwowa Komisja Wyborcza podjęła uchwałę ws. odrzucenia sprawozdania finansowego komitetu wyborczego PiS. – Skutki są takie, że PiS jako partia polityczna uzyskała największą liczbę mandatów i ta dotacja dla komitetu wyborczego wynosiłaby przeszło 38 mln zł, ale na skutek przekroczenia, gdzie PKW uznała, że powyżej 1 proc. to ta dotacja będzie umniejszona o 10 mln zł, czyli będzie wynosiła 28 mln, natomiast skutki są poważniejsze, jeżeli chodzi o subwencję dla partii politycznej, dlatego tej subwencji w ciągu najbliższych trzech lat partia może być pozbawiona – wyjaśniał szef PKW sędzia Sylwester Marciniak. Decyzja o odrzuceniu sprawozdania nie zapadła jednogłośnie. Wcześniej dwa posiedzenia PKW w tej sprawie były odraczane.
Czytaj więcej
PKW zdecydowała o pozbawieniu Prawa i Sprawiedliwości 57,6 mln zł. Ale to nie wszystkie konsekwencje.
Politycy PiS oskarżają PKW o uleganie politycznym naciskom, a rządzących o chęć wyeliminowania opozycji. Partia Jarosława Kaczyńskiego złożyła już skargę na uchwałę PKW do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, której legitymacja do wydawania orzeczeń jest jednak kwestionowana, ponieważ izba ta składa się z tzw. neo-sędziów, czyli sędziów wyłonionych przez zreformowaną przez PiS KRS, której niezależność od władzy wykonawczej budzi wątpliwości.