Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotowało projekt ustawy o wspieraniu działalności naukowej z Funduszu Polskiej Nauki. Do wydania będzie 500 mln zł.
– Przechodzimy od montażu śrubek do sprzedaży myśli – mówił na konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Ministrów premier Mateusz Morawiecki.
Projekt zakłada utworzenie Funduszu Polskiej Nauki, który ma zapewnić finansowanie badań naukowych i prac rozwojowych oraz ich komercjalizację.
Czytaj też: Komercjalizacja wyników badań naukowych i prac rozwojowych
– Fundusz ma wspierać tworzenie wirtualnych instytutów badawczych, zapewniając stabilne finansowanie publiczne na poziomie pozwalającym na osiągnięcie konkretnego efektu w wybranym obszarze nauki w okresie pięciu–dziesięciu lat – wyjaśnia Katarzyna Zawada, rzecznik prasowy MNiSW.
Obszar ten będzie wskazywany przez ministra właściwego ds. szkolnictwa wyższego po zasięgnięciu opinii ministra ds. gospodarki. Pierwszym, w którym będzie funkcjonował wirtualny instytut badawczy (WIB), ma być biotechnologia dla zastosowań medycznych.
– Wirtualny instytut ma grupować najlepsze zespoły badawcze w kraju. Na czele każdej z grup stanie wybrany w otwartym konkursie lider naukowy odpowiedzialny za skompletowanie zespołu i prowadzenie prac – podkreśla Zawada.
To będzie platforma naukowa łącząca badaczy z różnych ośrodków. Do każdego z nich trafią też pieniądze.
FPN dofinansuje Bank Gospodarstwa Krajowego. Wpływy zapewnią m.in. dotacje celowe budżetu państwa, środki zagraniczne, wpływy z komercjalizacji wyników pracy zespołów badawczych oraz darowizny i zapisy. Czy pomoże to gospodarce?
– Wsparcie dla obszaru bio-tech, trudnego i niedofinansowanego w Polsce, przyjąć należy jako ruch we właściwą stronę – ocenia Maciej Sadowski, prezes fundacji Startup Hub Poland działającej na rzecz rozwoju innowacyjności. – Bolączką polskiego bio-techu jest jednak niska dostępność finansowania (potrzebnego m.in. na kosztowną fazę kliniczną) – dodaje. Jego zdaniem na uwagę zasługuje kumulacja w wirtualnych instytutach wybitnych innowatorów z zagranicy.
Etap legislacyjny: trafi do Sejmu