Temperatura w Sewilli latem przekracza 40 stopni Celsjusza i wiele wskazuje na to, że piłkarze będą cierpieć w Andaluzji bardziej niż podczas przyszłorocznych mistrzostw świata w Katarze, które odbędą się w grudniu na klimatyzowanych stadionach.

Podobno Grzegorz Krychowiak na wieść, że zagrają z Hiszpanami na stadionie La Cartuja najpierw się ucieszył, a później przybiło go wspomnienie upałów, choć podczas dwuletniego pobytu w Sewilli miał czas, żeby do tamtejszej aury przywyknąć.

Obiekt powstał na wyspie rzecznej i jest wielofunkcyjny, bo boisko otacza lekkoatletyczna bieżnia. Jego budowa trwała dwa lata, a wstęgę przecięto w maju 1999 r. Stadion miał być atutem miasta w walce o organizację letnich igrzysk olimpijskich w 2004 lub 2008 r. Najważniejszej sportowej imprezy czterolecia w Sewilli nie było, stadion gościł za to lekkoatletyczne mistrzostwa świata (1999), gdzie złoto zdobyła polska męska sztafeta 4x400 metrów, oraz finałowe mecze tenisowego Pucharu Davisa (2004, 2011).

Jego architekci, Antonio Ortiz Garcia i Antonio Cruz Villalón, stworzyli także Wanda Metropolitano, gdzie swoje mecze rozgrywa Atlético Madryt.

Obiekt, którego właścicielami są region Andaluzji, hiszpański rząd, miasto Sewilla, miejscowe kluby Real Betis oraz Sevilla FC, może pomieścić 57 619 kibiców i jest szóstym największym stadionem w Hiszpanii. Koncerty na La Cartuja dawały już gwiazdy, takie jak Madonna, U2, Depeche Mode czy AC/DC.

Polacy zagrają tam z Hiszpanami i będzie to zapewne ich najtrudniejszy grupowy mecz. Sewilla, która zastąpiła baskijskie Bilbao na liście miast-gospodarzy Euro, ugości także dwa inne mecze grupowe oraz jedno spotkanie jednej ósmej finału.