Schetyna stwierdził w "Faktach po Faktach", że obecny rząd kompletnie nie radzi sobie w sprawie pomocy dla niepełnosprawnych i jest zakładnikiem "kryzysu z 2014 roku".
Przypomniał, że wówczas politycy PiS, ówczesnej opozycji, "wręcz dopingowali protestujących".
Grzegorz Schetyna powiedział, że rząd PO-PSL zapewnił w rezerwie budżetowej 656 milionów złotych na realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że niekonstytucyjne są przepisy, które uzależniają wysokość wsparcia dla rodziców niepełnosprawnych osób od tego, czy dziecko w momencie stwierdzenia niepełnosprawności było dorosłe czy nie.
- Te pieniądze nie są wypłacane. Naprawdę niewiele trzeba było zrobić, tylko zrealizować to, co zapowiedzieliśmy - przekonywał lider PO. Zapowiedział, że opozycja będzie pytać rządzących, co się stało z 656 milionami.
Według Schetyny, aby rozwiązać trwający kryzys, trzeba przede wszystkim zrealizować wspomniany wyrok TK.
- Jesteśmy zakładnikami tej propagandy sukcesu, z którą mieliśmy do czynienia przez ostatnie tygodnie. PiS jest ofiarą swoich własnych obietnic - mówił Schetyna.
Polityk przypomniał, że PO złożyła do komisji stałej ds. osób niepełnosprawnych poprawki, które miałyby pomoc w rozwiązaniu problemów zgłaszanych przez opiekunów niepełnosprawnych. Były jednak one odrzucane, bo złożyła je opozycja - jak stwierdził. Zapowiedział, że na następnym posiedzeniu zostaną złożone ponownie.
- - Będziemy chcieli powiedzieć: jeżeli przyjmujecie poprawki, róbmy posiedzenie Sejmu i wprowadzajmy to - mówił. Jeśli się tak nie stanie, Schetyna zapowiedział złożenie wniosku o wotum nieufności i odwołanie wicepremier Beaty Szydło i minister Elżbiety Rafalskiej.