Małgorzata Kidawa-Błońska, przewodnicząca zespołu, który w ramach PO opracowywał stanowisko tej partii ws. przepisów aborcyjnych w Polsce podkreśliła, że w jej zespole byli "posłowie i posłanki o różnych światopoglądach".
- Wszyscy chcemy, aby w Polsce rodziło się więcej dzieci. Będzie to się działo, kiedy kobiety będą czuły się bezpiecznie - mówiła wicemarszałek Sejmu.
Posłanka PO Agnieszka Pomaska mówiła z kolei, że PiS "rękami tzw. TK zniszczył obowiązujący przez wiele lat kompromis aborcyjny".
- Kompromis, który nie był idealny, ale który dawał podstawowe poczucie bezpieczeństwa - mówiła.
- PiS niszcząc kompromis zmusił Polki do heroizmu - dodała zarzucając PiS-owi "odbieranie Polkom podstawowych praw, godności i poczucia bezpieczeństwa".
- My proponujemy podstawowe zapewnienie praw kobietom, nazwaliśmy to Pakiet praw kobiet, który da poczucie bezpieczeństwa kobietom - mówiła Pomaska.
- Państwo musi zagwarantować edukację seksualną, musi zagwarantować bezpłatny dostęp do antykoncepcji, państwo musi wreszcie umożliwić dostęp bez recepty do antykoncepcji awaryjnej, państwo musi finansować badania prenatalne - wyliczała posłanka PO Izabela Leszczyna.
- Państwo musi zapewnić bezpłatny dostęp do leczenia bezpłodności metodą in vitro. Urodziło się tak 22 tysiące dzieci - mówiła Leszczyna.
- To warunki konieczne dla drugiego elementu Pakietu praw kobiet. Powinniśmy zawrzeć nową umowę społeczną, która powinna odrzucać skrajności lewicowe i prawicowe, aby mogli zaakceptować ją Polki i Polacy. Dlatego uważamy, że w szczególnie trudnych sytuacjach osobistych, po spełnieniu określonych warunków to kobieta powinna podjąć tę osobistą decyzję, a prawo musi jej to umożliwić - mówiła o proponowanej zmianie przepisów aborcyjnych posłanka.
Kidawa-Błońska doprecyzowała, że "w szczególnych warunkach" (trudna sytuacja życiowa, zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety) aborcja miałaby być dozwolona do 12 tygodnia ciąży.
- Proponujemy i pakiet bezpieczeństwa kobiet i tę nową umowę społeczną. Najpierw musimy zapobiegać, tak aby macierzyństwo było świadome - mówiła Marzena Okła-Drewnowicz.
Posłanka dodała, że w kwestii aborcji "kobiecie nie można ograniczać świadomego wyboru".
- Jesteśmy po to, by pomóc, by tych decyzji o przerywaniu ciąży było jak najmniej. Ale na końcu nie my, politycy, jesteśmy od tego, by podejmować decyzję za kobiety - podsumowała.
- W sprawach światopoglądowych możemy się różnić, możemy mieć własne zdania. W sprawach światopoglądowych nigdy nie będzie dyscypliny - zapewnił Budka.
- Udało się wypracować stanowisko, które stara się łączyć, a nie dzielić. Które odwołuje się do mechanizmu nowej umowy społecznej - dodał.