Schetyna zapowiedział jednocześnie, że w wyborach szefa klubu "będzie popierał tych, którzy mają duże szanse na zwycięstwo i dadzą nowy impuls do dobrego zarządzania klubem".

Temat zmiany szefa klubu PO powrócił po kryzysie wizerunkowym, jakim dla Platformy było głosowanie większości posłów klubu, wraz z PiS, za podwyżkami wynagrodzeń dla polityków. Ostatecznie po tym jak podwyżki przyjął Sejm, Senat odrzucił ją głosami senatorów opozycji.

Wcześniej władze klubu PO wycofały się z rekomendacji dla ustawy podwyższającej wynagrodzenia m.in. posłów, senatorów, ministrów, premiera i prezydenta.

Schetyna mówiąc o potencjalnych kandydatach na szefa klubu Platformy stwierdził, iż "Tomasz Siemoniak i Sławomir Neumann" to świetne kandydatury.

- Tomasz Siemoniak chce być kandydatem całości, wszystkich ugrupowań środowisk, które tworzą Koalicję Obywatelską. Sławomir Neumann jest osobą, która chce wrócić do swojej aktywności sprzed czterech lat - dodał.

Siemoniak był rywalem Budki w wyborach nowego przewodniczącego PO, wystartował w nich z poparciem ustępującego przewodniczącego, Schetyny. Neumann jest również politykiem bliskim Schetynie.

Zdaniem byłego lidera PO Siemoniak i Neumann raczej nie będą kandydować przeciwko sobie.

- W ostatecznej rozgrywce wyborów klubowych pozostanie jeden z nich - podsumował.