Kirił Dmitriew, specjalny wysłannik Kremla ds. inwestycji i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RDIF) przekazał w piątek, że amerykański Departament Skarbu poprosił kierowany przez niego fundusz o pomoc w rozwiązaniu kwestii związanych z płatnościami za rosyjski olej napędowy -  ma ułatwić rozliczenia i rozwiązać bieżące problemy techniczne.

– Będziemy pracować nad tym, aby wszystkie płatności przebiegały sprawnie i docierały do zamierzonych odbiorców – zadeklarował Dmitriew.

Sprawa dotyczy porozumienia ogłoszonego przez Donalda Trumpa tydzień wcześniej. Zakłada ono dostawy rosyjskiego diesla na rynek amerykański i światowy, co miałoby pomóc obniżyć ceny paliwa – istotną kwestię dla Trumpa przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu.

Porozumienie spotkało się z ostrą krytyką prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, ponieważ jego realizacja wymaga zniesienia części sankcji nałożonych na rosyjski sektor naftowy, w tym restrykcji wprowadzonych przez administrację Trumpa.

Czytaj więcej

Trump: Nie jestem fanem Zełenskiego. Z Putinem rozmawia się łatwiej

Sankcje utrudniają porozumienie. Trwają rozmowy o ich zniesieniu

Dmitrijew przyznał, że realizację transakcji komplikuje wielowarstwowy system sankcji nałożonych na Rosję. Podczas konferencji Russian Energy Week w Moskwie wysłannik Putina zwrócił uwagę, że nakładające się na siebie ograniczenia utrudniają ustalenie, w jaki sposób przeprowadzić rozliczenia.

– Jest tak wiele warstw sankcji nałożonych jedna na drugą, że wszyscy się w tym pogubili. Trudno teraz ustalić, jak wyjść z tej sytuacji – powiedział rosyjski wysłannik.

Według niego prowadzone są już rozmowy i konsultacje dotyczące możliwości zniesienia części restrykcji. Dmitriew przekonywał, że właśnie nad tym pracują obecnie Stany Zjednoczone. Nie przedstawił jednak szczegółów dotyczących zakresu ewentualnych zmian ani terminu ich wprowadzenia.

Czytaj więcej

Von der Leyen: UE nie zniesie żadnych sankcji, dopóki Rosja nie zakończy wojny

Moskwa liczy na szerszą współpracę z USA

Rosyjski wysłannik ocenił, że porozumienie dotyczące dostaw diesla mogłoby stać się wzorem dla kolejnych wspólnych przedsięwzięć gospodarczych Rosji i Stanów Zjednoczonych. W jego ocenie współpraca obu państw mogłaby objąć także inne obszary, w tym projekty inwestycyjne i działania na międzynarodowych rynkach energii.

Dmitriew ostrzegł jednocześnie przed amerykańską ustawą sankcyjną określaną jako Graham Act, która ma wejść w życie w USA. Według niego nowe przepisy mogą w praktyce zablokować współpracę inwestycyjną między oboma krajami.

Projekt, nazwany na cześć senatora Lindseya Grahama, ma zwiększyć presję gospodarczą na Rosję w związku z jej wojną przeciwko Ukrainie. Zakłada szeroko zakrojone sankcje i rozwiązania taryfowe, które mają ograniczyć możliwości prowadzenia przez Moskwę działalności gospodarczej.

Czytaj więcej

Nowe sankcje USA: Uderzenie w Putina, w Bank Rosji i kraje wspierające Moskwę

– Ta ustawa wyraźnie utrudnia realizację rosyjsko-amerykańskich projektów, a także ogranicza rolę obu państw w stabilizowaniu rynków energii i funkcjonowaniu światowej gospodarki – stwierdził Dmitriew.

Rosyjski przedstawiciel odgrywa istotną rolę w rozmowach między Moskwą a Waszyngtonem dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Reuters zauważa, że jego wypowiedzi wskazują, iż Kreml postrzega porozumienie paliwowe nie tylko jako sposób na zwiększenie dostaw surowców, lecz także jako potencjalny punkt wyjścia do odbudowy relacji gospodarczych z USA.