Zdaniem Politico Bruksela jest otwarta na potraktowanie obu kandydatur jako swego rodzaju pakietu. Islandia, ze względu na członkostwo w Europejskim Obszarze Gospodarczym i strefie Schengen, mogłaby przejść negocjacje znacznie szybciej niż większość państw kandydujących.
Islandia „szczególnym przypadkiem” dla UE
Komisarka UE ds. rozszerzenia Marta Kos powiedziała portalowi, że Islandia jest „szczególnym przypadkiem” i jeśli zdecyduje się wznowić negocjacje, rozmowy mogłyby potrwać zaledwie „od roku do dwóch lat”. Jej zdaniem pozwoliłoby to Reykjavikowi szybko dogonić Czarnogórę, która zamknęła już ponad połowę z 33 rozdziałów negocjacyjnych i również chce wejść do UE w 2028 r.
Gunnarsdottir powiedziała Politico, że równoczesna akcesja Islandii i Czarnogóry jest realną możliwością, choć będzie zależeć od przebiegu negocjacji. Zapowiedziała też, że w razie pozytywnego wyniku referendum Reykjavik zamierza twardo negocjować warunki członkostwa, zwłaszcza w kwestiach rybołówstwa, rolnictwa i zasobów naturalnych.
– Czas przejść do ataku. Chcemy i potrzebujemy silnego porozumienia, które będzie chronić islandzkie interesy – oświadczyła szefowa dyplomacji Islandii.
Czytaj więcej
Islandię zapewne szybko by przyjęto do UE. W przeszłości w ciągu jednego dnia zamknęła jedną trzecią rozdziałów negocjacji. O tym, czy będzie chcia...
Jak dodała, jeśli Islandczycy poprą wznowienie rozmów, rząd wyznaczy głównego negocjatora spoza resortu spraw zagranicznych. Polityczka, która jest byłą zawodową piłkarką ręczną, oceniła, że musi to być osoba zdolna „zjednoczyć naród” i zostać „kapitanem drużyny Islandii”.
Gunnarsdottir przekonywała, że pozycja negocjacyjna kraju jest dziś silniejsza niż w 2009 r., gdy Islandia po raz pierwszy złożyła wniosek o członkostwo w UE. Zwróciła też uwagę na kwestie bezpieczeństwa, w tym aktywność rosyjskich jednostek na wodach wokół Islandii oraz napięcia wokół Grenlandii. – Widzimy rosyjskie statki tutaj, w islandzkiej strefie ekonomicznej, wiemy, w jaki sposób monitorują naszą infrastrukturę – powiedziała.
Kos zadeklarowała z kolei, że UE jest gotowa szukać „kreatywnych rozwiązań” w najbardziej wrażliwych dla Reykjaviku obszarach. – Niektóre charakterystyczne cechy Islandii, szczególnie dotyczące rybołówstwa i rolnictwa, są tak wyjątkowe, że muszą zostać uwzględnione – zapewniła. Dodała, że jest przekonana, że możliwe będzie znalezienie rozwiązań akceptowalnych dla obu stron.
Wspólna akcesja Islandii i Czarnogóry
Według Politico wspólna akcesja Islandii i Czarnogóry mogłaby być atrakcyjna także z punktu widzenia budżetu UE. Zamożna Islandia byłaby prawdopodobnie płatnikiem netto, podczas gdy Czarnogóra należałaby do najbiedniejszych państw członkowskich.
W samej Islandii perspektywa członkostwa w UE pozostaje jednak kontrowersyjna. Były prezydent Olafur Ragnar Grimsson ostrzegł w Politico, że liczący około 400 tys. mieszkańców kraj mógłby mieć trudności z odnalezieniem się w „biurokratycznej dżungli” Unii. Jego zdaniem niewielka islandzka administracja nie byłaby w stanie skutecznie konkurować o wpływy z dziesiątkami tysięcy urzędników i lobbystów w Brukseli.
Czytaj więcej
W rozmowach akcesyjnych z Ukrainą Unia Europejska otworzyła klaster dotyczący polityki zagranicznej i obronnej. Miesiąc wcześniej otwarty został pi...
Podobne obawy wyraziła liderka największej partii opozycyjnej Gudrun Hafsteinsdottir. Jak dodała, pozytywny wynik referendum oznaczałby też, że przez kolejne dwa lata znaczna część islandzkiej administracji zostałaby zaangażowana w proces akcesyjny.
Referendum w sprawie wznowienia rozmów z UE odbędzie się 29 sierpnia. Według opublikowanego w czwartek sondażu Gallupa zwolennicy i przeciwnicy ponownego otwarcia negocjacji mają po 46 proc. poparcia, a 8 proc. wyborców pozostaje niezdecydowanych.
Islandia rozpoczęła negocjacje akcesyjne w 2010 r., jednak proces został zamrożony w 2013 r., a dwa lata później starania o członkostwo formalnie wstrzymano. Kraj pozostaje członkiem Europejskiego Obszaru Gospodarczego i strefy Schengen.