Trump został wygwizdany, gdy pokazano go na telebimach w czasie, gdy salutował w trakcie wykonywania hymnu narodowego USA. Początkowo hymnowi towarzyszyły okrzyki „USA, USA”, które ustąpiły miejsca gwizdom i buczeniu, gdy na telebimach w hali pokazano Trumpa.
Donald Trump na finale NBA w loży właściciela New York Knicks
Gwizdy ucichły, gdy na telebimach pojawiła się amerykańska flaga, po czym nastąpiły owacje, gdy pokazano na nich zawodników New York Knicks. Buczenie wywoływały z kolei wzmianki o zawodnikach San Antonio Spurs.
Czytaj więcej
W finale NBA zapowiada się niezwykła bitwa. New York Knicks Jeremy'ego Sochana zagrają o mistrzowskie pierścienie z byłym zespołem Polaka San Anton...
Trump oglądał trzeci finałowy mecz NBA z loży należącej do właściciela Knicks, Jamesa Dolana wraz ze swoją wnuczką Kai Trump, osobistym doradcą Borisem Epshteynem oraz w towarzystwie członków administracji: sekretarza transportu Seana Duffy'ego i sekretarza zasobów wewnętrznych Douga Burguma. Na meczu pojawił się też m.in. burmistrz Nowego Jorku, polityk Partii Demokratycznej, Zohran Mamdani. Mamdani twierdził, że kupił bilet – za miejsce stojące miał zapłacić 1 000 dolarów. Ceny biletów na najlepsze miejsca kosztowały nawet kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Obecność Trumpa na trybunach nie przyniosła szczęścia gospodarzom – New York Knicks, po dwóch wyjazdowych zwycięstwach, we własnej hali przegrali z San Antonio Spurs 111:115. Czwarte finałowe spotkanie zostanie rozegrane w Nowym Jorku 11 czerwca (rywalizacja trwa do czterech zwycięstw).
Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa przed finałem NBA w związku z obecnością Donalda Trumpa
W związku z obecnością Trumpa w Madison Square Garden nowojorska policja i Secret Service podjęły szczególne środki bezpieczeństwa. Wokół Madison Square Garden utworzono rozległą strefę bezpieczeństwa, a kibice ustawiali się w kolejkach, by wejść na mecz, już ponad cztery godziny przed rozpoczęciem spotkania. By dostać się do hali trzeba było pokazać bilet lub przepustkę na licznych punktach kontrolnych, a także przejść przez bramki przypominające te, które pojawiają się na lotniskach.
Posiadaczom biletów nie można było wnosić do hali żadnych toreb, zrezygnowano też z uruchomienia przed halą specjalnej strefy kibica, w której mecz mogliby obejrzeć ci fani koszykówki, którzy nie mieli biletów na mecz. Taka strefa funkcjonowała przez całe playoffy, w czasie których zespół z Nowego Jorku wygrał 13 meczów z rzędu i awansował do wielkiego finału NBA po raz pierwszy od 1999 roku Knicks mają też szansę wygrać NBA po raz pierwszy od 1973 roku.
AP zauważa, że finał NBA to kolejne duże wydarzenie sportowe, w którym uczestniczy Trump, czemu towarzyszą nadzwyczajne środki bezpieczeństwa utrudniające kibicom dostanie się na obiekt sportowy, na którym takie wydarzenie się odbywa. W ubiegłym roku pojawienie się Trumpa na finale US Open sprawiło, że tysiące fanów nie zdążyło na początek meczu, w którym Carlos Alcaraz mierzył się z Jannikiem Sinnerem ze względu na kontrole bezpieczeństwa związane z obecnością prezydenta USA na trybunach. Rozpoczęcie meczu przesunięto wówczas o pół godziny, ale nawet to nie wystarczyło, by wszyscy fani zdążyli wejść na trybuny przed rozpoczęciem spotkania.
Czytaj więcej
Donald i Melania Trumpowie zostali w sobotę wieczorem ewakuowani z dorocznej kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Washington...
Zaostrzone środki bezpieczeństwa związane z obecnością Trumpa w czasie wydarzeń publicznych związane są z próbą zamachu na obecnego prezydenta USA w 2024 roku, w trakcie kampanii wyborczej, w czasie wiecu w Butler (Pensylwania), gdy przemawiający do tłumu Trump został lekko ranny (20-letni Thomas Matthew Crooks strzelał do niego z dachu budynku, kula drasnęła ucho Trumpa), a także z incydentem na polu golfowym na Florydzie, gdy w pobliżu miejsca, w którym Trump grał golfa, odkryto obecność uzbrojonego mężczyzny, i z wtargnięciem uzbrojonego mężczyzny na tegoroczną kolację korespondentów akredytowanych przy Białym Domu.