Szef Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella zapewnił, że na wiec przyszło 10 tys. ludzi.
Le Pen oświadczyła, że wyrok sądu - od którego odwołała się do wyższej instancji - „nie jest decyzją sądową, lecz polityczną”. Przekonywała, że sąd, „wyraził pogardę dla państwa prawa i demokracji”. Wyrok, o którym mówiła, przewiduje m.in. pięcioletni zakaz ubiegania się o funkcje publiczne.
Czytaj więcej
Liderka Zjednoczenia Narodowego i francuskiej prawicy, Marine Le Pen, została uznana przez sąd winną sprzeniewierzenia publicznych pieniędzy. Decyz...
Przekonywała, że jeśli nie doszło do osobistego wzbogacenia się lub korupcji, sąd nie może ingerować w procesy wyborcze i „wskazywać kandydatów w wyborach”. - Żądamy, by te odchylenia, niegodne demokracji, zakończyły się - mówiła Le Pen.
Wystąpienie Le Pen poprzedziły przemówienia jej współpracowników. Wiceprzewodniczący Zjednoczenia Narodowego Louis Aliot, skazany w tym samym procesie i również uznany za winnego defraudacji środków publicznych, przekonywał, że „żadne pieniądze publiczne nie były zdefraudowane” i nie powstała „żadna szkoda” dla Parlamentu Europejskiego. Proces dotyczył fikcyjnego zatrudniania asystentów europosłów skrajnej prawicy.
Czytaj więcej
François Bayrou wskazuje w Zgromadzeniu Narodowym, że wykluczona z udziału w wyborach prezydenckich 2027 roku nie ma w praktyce prawa do skuteczneg...
Szef Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella nazwał decyzję sądu "niesprawiedliwą i skandaliczną".
Wyrok wobec Marine Le Pen
Sąd w Paryżu 31 marca orzekł, że Marine Le Pen jest winna w sprawie wykorzystania ponad 3 milionów euro (12,5 mln zł), przeznaczonych na asystentów posłów do Parlamentu Europejskiego, na opłacanie członków jej partii, Zjednoczenia Narodowego. Oskarżonych w tej sprawie było 25 osób, poza Le Pen sąd uznał winę także ośmiu osób zasiadających w przeszłości w europarlamencie oraz 12 dawnych asystentów europosłów.
Czytaj więcej
Z jednej strony słowa o zabijaniu demokracji i powtarzaniu we Francji scenariusza rumuńskiego, z drugiej - wiara w niezawisłość sądów i przekonanie...
Le Pen odwołała się od wyroku. Sąd apelacyjny w Paryżu zamierza rozpatrzyć apelację latem 2026 roku. Wybory prezydenckie odbędą się wiosną 2027 roku. Liderka skrajnej prawicy trzykrotnie startowała w wyborach prezydenckich: w 2012, 2017 i 2022 roku.