Poseł Wnuk był gościem Joanny Ćwiek-Śwideckiej w programie Rzecz o Polityce. Pytany o „niską dynamikę” prac  parlamentarnych odrzekł, że w obu izbach parlamentarnych powinna być wysoka jakość dyskusji i kultura debaty politycznej. - To częściowo się zmieniło, również jeśli chodzi o prowadzenie debaty. Są stopowane niewłaściwe zachowania, ale mam wrażenie, że część osób nie potrafi inaczej rozmawiać niż atakując drugą stronę. Żeby był jasność, nie mówię tylko o obecnej opozycji - stwierdził. - Mówię o nazwiskach z obu stron barykady. 

Reklama
Reklama

Zapytany o protest kobiet i sprawę dekryminalizacji aborcji, poseł Polski 2050 odpowiedział, ze nie czuje się fachowcem w tej dziedzinie. - Mam to szczęście, że jestem w partii politycznej, w której jeśli chodzi o światopogląd, każdy może głosować jak chce. Nie jesteśmy z tego rozliczani. W kwestiach gospodarczych staramy się mieć wspólne zdanie, ale w kwestiach światopoglądowych nie ma dyscypliny. W tym konkretnym głosowaniu mimo tego, że nie było dyscypliny partyjnej, wszyscy zagłosowali za tym projektem — stwierdził poseł Polski2050. 

- Projekt był kompromisem wypracowanym przez specjalną komisję, zwołaną przez marszałka Szymona Hołownię - przypomniał. - Byli tam przedstawiciele wszystkich klubów politycznych. 

- Nie można mieć pretensji do Romana Giertycha ani do przedstawicieli PSL, bo ci ludzie nie zmienili zdania, od początku mówili, że nie popierają i nie zgadzają się na liberalizacji przepisów aborcyjnych — przekonywał poseł Polski 2050.