Reklama

Francuzi przed ostatecznym wyborem. Nawet „Le Figaro” za Le Pen?

Kryzys w największym dzienniku kraju po tym, jak jako apel do głosowania na Zjednoczenie Narodowe (ZN) odczytano komentarz redaktora naczelnego Alexisa Brézeta, napisany w noc wyborczą.
Francuzi przed ostatecznym wyborem. Nawet „Le Figaro” za Le Pen?

Foto: AFP

Reklama
Reklama
Reklama

Czy „Le Figaro” wciąż jest jeszcze gazetą liberalną, konserwatywną, proeuropejską i przeciwną skrajnej prawicy? – pod listem zawierającym to dramatyczne pytanie podpisało się w środę 90 dziennikarzy dziennika. 

Brézet już na początku czerwca został oskarżony o sprzyjanie Marine Le Pen w czasie wystąpienia w radiu Europe 1 należącym do powiązanego ze skrajną prawicą multimiliardera Vincenta Bollorégo. Teraz uznał on, że Francja stanęła przed rozgrywką między Le Pen a liderem radykalnie lewicowego ugrupowania Francja Niepokorna Jean-Lukiem Mélenchonem.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama