Przed wyborami parlamentarnymi rozpisanymi przez premiera Rishiego Sunaka na 4 lipca partia Nigela Farage'a, Reform UK (dawna Brexit Party) po raz pierwszy wyprzedziła w sondażu torysów.

Sondaż w Wielkiej Brytanii: Partia Pracy na czele, Reform UK drugą siłą

W badaniu YouGov dla „The Times” partia Reform UK uzyskała 19 proc. poparcia (wzrost o dwa punkty procentowe) wyprzedając Partię Konserwatywną, którą popiera 18 proc. wyborców.

Na Partię Pracy chce głosować 37 proc. badanych. Ugrupowanie Keira Starmera ma ogromną szansę na powrót do władzy po ponad dekadzie nieprzerwanych rządów torysów.

Czytaj więcej

"Brexit nie tym, czego się spodziewali". Badanie wskazuje na rozczarowanie Brytyjczyków

Badanie przeprowadzono na grupie 2 211 osób w dniach 12-13 czerwca, już po tym jak premier Rishi Sunak obiecał obniżkę podatków dla pracowników, która ma kosztować budżet 17 mld funtów.

Poparcie dla Reform UK zaczęło rosnąć, gdy Nigel Farage, jedna z twarzy kampanii na rzecz wyjścia Wielkiej Brytanii z UE w 2016 roku, zapowiedział powrót do polityki, przejął przywództwo w partii i ogłosił, że startuje w wyborach do Izby Gmin.

Nigel Farage: Głos na Partię Konserwatywną to głos zmarnowany

Po publikacji wyników sondażu Farage w nagraniu umieszczonym w serwisie X powiedział, że obecnie „zmarnowany głos to głos na Partię Konserwatywną”.

19 proc.

Takie poparcie ma w sondażu YouGov partia Reform UK

Jeden z parlamentarzystów Partii Konserwatywnej pytany czy — jego zdaniem — trend umacniania się partii Reform UK utrzyma się, odpowiedział, że tak. - Ludzie mają dość torysów, ale nie konserwatyzmu. Więc odchodzą do innej konserwatywnej partii — wyjaśnił pragnący zachować anonimowość parlamentarzysta.

Mimo poparcia wyższego niż Partia Konserwatywna Reform UK, ze względu na brytyjską ordynację wyborczą, zdobędzie prawdopodobnie niewiele mandatów. Poparcie dla Reform UK rozkłada się bowiem równomiernie w całym kraju — tymczasem większościowy system wyborczy oparty o większość względną oznacza, że aby zdobywać mandaty trzeba mieć przewagę w poszczególnych okręgach.

W skrajnym wariancie Reform UK może zdobyć kilkanaście procent głosów, ale nie objąć żadnego mandatu w parlamencie.