W Warszawie i w wielu innych miastach Polski odbyły się marsze i uroczystości związane ze 105. rocznicą odzyskania niepodległości.
Największy Marsz Niepodległości odbył się w Warszawie, według wstępnych szacunków ratusza wzięło w nim udział ok. 40 tysięcy osób.
Przed rozpoczęciem Marszu zabrali głos politycy, wśród nich Krzysztof Bosak z Konfederacji.
Bosak mówił m.in., że niepodległość polega na tym, że państwo samo podejmuje decyzje w kluczowych sprawach, a Polaków łączy przywiązanie do polskiego państwa, jego symboli i barw, ale także wiara i szacunek dla wartości chrześcijańskich, które "kształtowały podstawy kultury i prawodawstwo" Polski.
Podczas wystąpienia Bosaka rozległy się gwizdy i okrzyki ze strony Obozu Radykalno-Narodowego.
"Konfa, wy śmiecie, Polaków oszukujecie", "Politycy - sprzedawczyki!" - skandowali sympatycy ONR.
U podłoża incydentu leżą pretensje środowisk narodowych do Konfederacji o zbytnie "zbliżenie się" do formacji politycznych, które prezentują liberalne poglądy gospodarcze, a w każdym razie bardziej liberalne niż te, które mogliby zaakceptować narodowcy.
Spór o Roberta Bąkiewicza
Środowisko narodowców dzieli także sprawa Roberta Bąkiewicza, byłego prezesa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.
Bąkiewicz został odwołany ze stanowiska przewodniczącego w lutym tego roku.
Członkowie Stowarzyszenia zarzucali mi m.in., że łamał statut oraz nie przestrzegał uchwał władz Stowarzyszenia, a także rozporządzał jego majątkiem bez wymaganych statutem uchwał.
Czytaj więcej
Zarząd Stowarzyszenia Marsz Niepodległości" podjął w piątek decyzję o wykluczenia ze Roberta Bąkiewicza, który wcześniej pełnił funkcję prezesa sto...
W październikowych wyborach parlamentarnych Robert Bąkiewicz startował z listy Prawa i Sprawiedliwości z ostatniego miejsca w okręgu nr 17 (obejmującym m.in. Radom).
Uzyskał 4 354 głosy, co nie zapewniło mu miejsca w ławach poselskich.