Adam Bielan był pytany o to dlaczego po wejściu do rządu Jarosława Kaczyńskiego jako wicepremiera dotychczasowi wicepremierzy - Jacek Sasin, Mariusz Błaszczak, Henryk Kowalczyk i Piotr Gliński - stracili stanowiska?
Jarosław Kaczyński w rządzie PiS: Pięciu wicepremierów to za dużo
- Gdyby nie doszło do tej degradacji byłoby pięciu wicepremierów byłaby to liczba zbyt duża. Uznaliśmy, że będzie jeden wicepremier, myślę, że to podkreśla też rangę naszego lidera - odpowiedział Bielan.
A dlaczego Jarosław Kaczyński musiał wejść do rządu?
- Polityka się zmienia, zmieniają się okoliczności. Kiedy rok temu prezes Jarosław Kaczyński odchodził z rządu, chciał się skupić na kwestiach partyjnych, przygotowaniu partii do wyborów. Objechał kraj, miał dość intensywny objazd kraju i spotkania ze strukturami. Przygotował partię od strony organizacyjnej, przygotował w znacznej mierze listy wyborcze. Ten etap się zakończył - wyjaśnił.
- Mamy inny etap, inne potrzeby - dodał.
Bielan przekonywał też, że zmiany w rządzie nie są w demokracjach niczym nadzwyczajnym. - W Wielkiej Brytanii co roku jest rekonstrukcja rządu i nikogo to nie dziwi. Ministrowie przechodzą z jednego resortu do drugiego - zauważył też Bielan.
- W każdej strukturze potrzebne są raz na jakiś czas zmiany personalne - mówił też.
A może Jarosław Kaczyński musiał wejść do rządu ze względu na napięcia między jego członkami - m.in. między premierem Mateuszem Morawieckim a, do niedawna, wicepremierami - Mariuszem Błaszczakiem i Jackiem Sasinem?
- Napięcia między poszczególnymi resortami, niezależnie od tego kto je zajmuje, są zawsze. Moim zdaniem tych napięć w ostatnich tygodniach jest mniej niż wcześnie - przekonywał.
Kto wchodzi w skład sztabu wyborczego PiS? Adam Bielan potwierdza kilka nazwisk
W rozmowie z TVN24 Bielan potwierdził, że po tym jak na czele sztabu wyborczego PiS stanął Joachim Brudziński w skład sztabu wszedł m.in. on.
O Brudzińskim Bielan mówił, że objął stanowisko zwolnione przez Tomasza Porębę i "zagnał członków sztabu do ciężkiej roboty". - Mamy codzienne, wielogodzinne posiedzenia sztabu wyborczego - stwierdził.
A kto jeszcze wchodzi w skład tego sztabu?
- Nie chciałbym wymieniać nazwisk członków sztabu, którzy może sobie tego nie życzą - odparł Bielan.
- Nasz sztab nie jest konspiracyjny. Natomiast bardzo często w polityce potrzebna jest dyskrecja i element zaskoczenia - dodał.
Dopytywany o to czy w skład sztabu wchodzi europoseł Patryk Jaki, Bielan odparł, że "widział go wczoraj na Nowogrodzkiej". Bielan potwierdził też, że w skład sztabu wchodzą rzecznicy - PiS (Rafał Bochenek) i rządu (Piotr Müller). Bielan mówił też, że "często spotyka na Nowogrodzkiej" Pawła Szrota, szefa gabinetu prezydenta.