Zagrożenia, przed którymi będą przestrzegać władze USA, to potencjalne cyberataki ze strony Rosji i Chin, a także groźby fizycznych ataków na urzędników odpowiedzialnych na wybory w całym kraju - podaje "Politico" powołując się na dwa źródła.

Stawką wyborów jest większość w Senacie i Izbie Reprezentantów - obecnie dysponuje nią Partia Demokratyczna, ale Republikanie mają nadzieję na całkowitą zmianę układu sił, co utrudniłoby sprawowanie władzy wywodzącemu się z Partii Demokratycznej prezydentowi Joe Bidenowi.

Czytaj więcej

USA: Wybory zdominowane przez gospodarkę

Reuters przypomina, że dwóch wysokich rangą przedstawicieli administracji USA wskazywało w zeszłym tygodniu, iż największe zagrożenia dla wyborów to "kampanie dezinformacyjne prowadzone w kraju" oraz groźby pod adresem osób pracujących w lokalach wyborczych.

W przeszłości o ingerowanie w wybory w USA były oskarżane Rosja i Iran. Ingerencja miała polegać na prowadzeniu kampanii dezinformacyjnych. Obecnie jednak Rosja angażuje swoje siły w wojnę z Ukrainą a Iran mierzy się z największymi od lat protestami społecznymi po śmierci Mahsy Amini - i jak dotąd nie ma dowodów, by Moskwa lub Teheran podejmowały działania mające na celu ingerencję w amerykański proces wyborczy.

Większość wyborców Partii Republikańskiej uważa, iż Trump wygrał wybory w 2020 roku

Uczciwość wyborów budzi duże emocje w USA, zwłaszcza po wyborach prezydenckich w 2020 roku, po których ówczesny prezydent, Donald Trump przekonywał, iż doszło do oszustw wyborczych, które odebrały mu zwycięstwo. Trump nie przedstawił jednak żadnych dowodów na potwierdzenie swoich słów.

Sondaże wskazują, że większość wyborców Partii Republikańskiej uważa, iż Trump rzeczywiście wygrał wybory w 2020 roku.