Gruzińska opozycyjna stacja telewizyjna Mtavari opublikowała w poniedziałek wieczorem wyniki śledztwa, w którym twierdzi, że Ministerstwo Obrony Gruzji mogło przekazać Rosji informacje o byłych żołnierzach walczących na Ukrainie z rosyjskim okupantem.

Nie wiadomo dokładnie, ilu ochotników z Gruzji walczy na Ukrainie z Rosją, ale szacuje się ich liczbę na setki. Walczą głównie w Legionie Gruzińskim, Pułku Azowskim, Legii Międzynarodowej.

Ministerstwo nazywa historię Mtavari „absurdalną i celowo rozpowszechnianą dezinformacją”, która „ma na celu wprowadzenie w błąd opinii publicznej, zdyskredytowanie struktur rządowych i realizację wąskich interesów partyjnych”.

Ministerstwo Obrony Gruzji twierdzi, że akta osobowe byłego gruzińskiego wojskowego Micheila Kamkhadze, który pojawia się w historii o Mtavari, zostały przekazane do właściwego komisariatu okręgowego.

"Akta osobowe funkcjonariuszy rezerwy nie mogą wydostać się poza resort. Odpowiednie służby ustalą, czy dokumenty pokazywane w środkach masowego przekazu są rzeczywiście aktami osobowymi i gdzie dokładnie na Ukrainie zostały znalezione” – napisano w komunikacie.

Ministerstwo Obrony Gruzji zarzuciło stacji Mtavari, że nie czekając na odpowiedź na pytania skierowane do ministerstwa i „postanowiła szerzyć dezinformację wskazującą, że chce realizować wąskie interesy partyjne kosztem gruzińskiego wojska”.