Po rezygnacji Borisa Johnsona z przewodniczenia Partii Konserwatywnej i co za tym idzie, ze stanowiska premiera, o jego pozycje ubiegało się siedmioro kandydatów.
Z wyścigu odpadli wcześniej nowy minister zdrowia Nadhim Zahawi, szef komisji zdrowia Jeremy Hunt oraz prokurator generalna Anglii i Walii Suella Braverman.
W wyniku poniedziałkowego głosowania na prowadzeniu w wyścigu utrzymał się były minister finansów Rishi Sunak, którego poparło 115 posłów.
Na drugim miejscu plasuje się Penny Mordaunt, wiceminister handlu międzynarodowego, popierana przez 82 osoby.
Czytaj więcej
Jeremy Hunt i Nadhim Zahawi na pierwszej turze zakończyli rywalizację o szefowanie brytyjskiej Partii Konserwatywnej. W grze pozostało sześciu kand...
Kolejne miejsce zajmuje minister spraw zagranicznych Lizz Truss, która zebrała 71 głosów. Stawkę zamyka Kemi Badenoch, popierana przez 58 osób wiceminister ds. wyrównywania szans.
Ponieważ z puli kandydatów odpada osoba, która otrzymała najmniej głosów, szansę na przewodniczenie Partii Konserwatywnej stracił Tom Tugendhat, który otrzymał 31 głosów.
Do końca tygodnia 358 posłów rządzącej Partii Konserwatywnej zmniejszy grono potencjalnych następców Borisa Johnsona do dwóch.
Nazwisko nowego premiera zostanie ogłoszone 5 września, gdy zostaną zliczone oddane pocztą głosy 200 tys. członków Partii Konserwatywnej.
Mimo że Rishi Sunak we wszystkich dotychczasowych głosowaniach wygrywa i według wszelkiego prawdopodobieństwa znajdzie się na ostatnim etapie walki, to według londyńskich bukmacherów przegra bez względu na to, z kim będzie rywalizował na ostatniej prostej - z Penny Mordaunt czy z Lizz Truss.