Brudziński, gość programu "Jeden na jeden", ocenił, że wniosek o odwołanie ministra Antoniego Macierewicz, zwłaszcza na trzy dni przed szczytem NATO jest niepoważny i pokazuje nieodpowiedzialność jego autorów, czyli opozycji.

Brudziński ironizował, że fakt, iż to Stefan Niesiołowski będzie w imieniu opozycji przedstawiał wniosek o odwołanie Macierewicza świadczy o tym, jak pomysłodawcy traktują ten wniosek.

-  Możemy być niewątpliwie pewni, że będzie to wystąpienie merytoryczne i mocne pod kątem argumentów pozapolitycznych - kpił poseł.

Sam wniosek, jak uznał Brudziński, może być dla ministra Macierewicza korzystny, bo będzie miał on możliwość przedstawienia swoich dokonań w ciągu siedmiu miesięcy pełnienia funkcji szefa MON.

Poseł PiS zapowiedział, że to on będzie prowadził wtorkowe obrady Sejmu i "dołoży wszelkich starań", by powaga podczas obrad została zachowana.

Brudziński wyraził też nadzieję, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu zostanie uchwalona nowa ustawa o TK.

- Czas skończyć ten festiwal, który coraz bardziej przypomina perypetie Leoncio i Isaury, a reżyserem tej telenoweli są Bronisław
Komorowski, profesor Rzepliński i PO - mówił Joachim Brudziński.

Więcej na TVN24.