Jarosław Wałęsa kilka lat temu wyrażał zainteresowanie powrotem do polskiej polityki i prezydenturą Gdańska - po obecnej kadencji w PE.
Wczoraj Wałęsa powiedział w rozmowie z WP, że swoją deklarację dotyczącą walki o urząd prezydenta Gdańska podtrzymuje, jednak aktualnie skupia się na obecnych zadaniach.
Deklarację złożył po trzech miesiącach przerwy od polityki. Aby odpocząć, zawiesił swoje członkostwo w partii.
W piątek w programie #RZECZoPOLITYCE Marcin Kierwiński poinformował, że Jarosław Wałęsa odwiesił się w prawach członka PO. - To dobrze, jest potrzebny partii - mówił Kierwiński. Czytaj więcej na ten temat
Neumann: Możliwy scenariusz
"Jest to (Wałęsa jako kandydat na włodarza miasta - red.) oczywiście możliwy scenariusz, ale oczywiście wymaga rozmów i spotkań, decyzji Jarosława Wałęsy i naszej. Wcześniej też Paweł Adamowicz musi zdecydować, czy ponownie kandyduje - ma swoje problemy, ale zobaczymy jak się one skończą" - powiedział Sławomir Neumann w rozmowie z WP.
Neumann dodał, że wskazywanie już teraz, że Wałęsa miałby starać się o prezydenturę Gdańska, byłoby dla PO niekorzystne, bo "interpretowano by to jako przyznanie, że coś złego się dzieje w Gdańsku i że sama PO szuka rozwiązań".
Aby Wałęsa mógł ubiegać się o stanowisko prezydenta, obecny prezydent Gdańska Paweł Adamowicz musiałby zrezygnować z reelekcji.
Prezydentem Gdańska zajmuje się CBA i prokuratura.