Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Od kilku tygodni w białoruskich miastach nie ustają protesty wywołane wprowadzonym przez władze podatkiem od bezrobocia. W niedzielę kilka tysięcy ludzi manifestowało w Bobrujsku, Orszy, Rogaczowie i Brześciu. Wcześniej protesty odbyły się w Mohylewie, Witebsku, Homlu, Grodnie, Baranowiczach i Mołodziecznie.
Demonstranci domagają się całkowitego zniesienia „ustawy o darmozjadach" i stworzenia nowych miejsc pracy. Coraz popularniejsze robi się hasło „Łukaszenko musi odejść". Nie wstrzymało protestów nawet to, że w ubiegły czwartek rządzący od prawie ćwierćwiecza prezydent zamroził ustawę na rok. – Ustawa była jedynie detonatorem. Niezadowolenie społeczeństwa rosło co najmniej od trzech lat, kiedy Białoruś pogrążyła się w kryzysie gospodarczym i rozpoczął się nagły spadek dochodów – mówi „Rzeczpospolitej" znany białoruski politolog Aliaksandr Klaskouski.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: