Polityk skomentował informację tvp.info o planowanym na piątek spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Informacji tej nie chciał potwierdzić (ani zaprzeczyć) prezydencki rzecznik Krzysztof Łapiński, nie powiedział też, gdzie do spotkania miałoby dojść. - Ja mam nadzieję, że czasy kiedy to pan prezydent po nocy jeździł na Żoliborz, żeby spotykać się z panem prezesem, minęły, że to wreszcie sprawy wracają do właściwego porządku rzeczy – ocenił Marcin Kierwiński. - Mam nadzieję, że wreszcie prezydent będzie prezydentem, że to, co zdarzyło się w lipcu, to był trwały proces wyzwalania się pana prezydenta spod wpływów Jarosława Kaczyńskiego – stwierdził.

Według polityka PO nie będzie to pierwsza próba „wyzwalania się”. - Już kilka takich prób mieliśmy, może ta jest najsilniejsza; już kilka wcześniej było i nigdy się to nie udawało – ocenił.

- Widać, że Kaczyńskiemu trochę wali się ten świat, który stworzył i musi zareagować, bo ta wojna, która nie jest już „zimną wojną”, ale „gorącą”, pomiędzy kancelarią prezydenta a Nowogrodzką, zagraża interesom PiS-u – mówił gość Zuzanny Dąbrowskiej.

Jego zdaniem Jarosław Kaczyński ma niewielkie pole manewru. - Rozumiem, że jest w takim szoku pourazowym po tych dwóch wetach prezydenckich, ale tak naprawdę jeżeli chce nadal być niekwestionowanym „numerem jeden” w polskiej polityce, musi z prezydentem się dogadać. Tylko że im więcej Kaczyńskiego w polskiej polityce, tym mniejsza jest przestrzeń dla pana prezydenta Dudy. Stąd z jednej strony konieczność dogadania się ze strony Kaczyńskiego, ale z drugiej strony (…) zawsze będzie konflikt o to, kto będzie z panów ważniejszy docelowo – mówił poseł.

Kierwiński uważa, że prezes PiS będzie chciał zakończyć spór z prezydentem „przynajmniej w warstwie medialnej, aby te publiczne awantury ministrów nie odbywały się”. - Natomiast docelowo oczywiście ten wyrok na pana prezydenta Dudę już zapadł. Kaczyński nie wybacza zdrady i Kaczyński prędzej czy później wystawi Andrzejowi Dudzie rachunek za te dwa weta, za stosunek do (Antoniego) Macierewicza, za stosunek do rządu PiS-u. Ale dziś w interesie Kaczyńskiego jest wyciszać ten spór – mówił parlamentarzysta PO w programie #RZECZoPOLITYCE.

Marcin Kierwiński czeka na zapowiadane przez prezydenta nowe projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i KRS. - Będziemy oceniać to całkowicie. Na razie fakt jest faktem, że żadnych konsultacji nie ma, z żadnymi siłami politycznymi, więc także z partiami opozycyjnymi – mówił.

- Na razie wiele o tych projektach się mówi, wiele jest przecieków medialnych, ale nie wiemy, jak będą całościowo wyglądały – stwierdził poseł. Wyraził nadzieję, że doradzający prezydentowi w tej sprawie prof. Michał Królikowski będzie chciał uniezależnić polskie sądownictwo od polityków. - PiS chce uzależnić sądownictwo od polityków, prof. Królikowski przynajmniej w tej warstwie deklaratywnej mówi, że będzie chciał uniezależnić od polityków. Prezydent Andrzej Duda jest politykiem, więc zamienienie (w projekcie ustaw – przyp. red.) Ziobry na prezydenta Dudę niczego nie zmieni. Jeżeli w tym kierunku mają iść te projekty, to będzie to bardzo zły kierunek – ocenił Kierwiński.