- Dużo nas różni, (...) zdecydowanie jesteśmy ugrupowaniem dużo bardziej liberalnym. W związku z tym zdajmy sobie sprawę, że nie ma możliwości połączenia PO i Nowoczesnej - dodała posłanka w TVP1.
Według sondażu, który dla Radia Zet przeprowadził IBRiS, w wyborach do Sejmu Zjednoczona Opozycja (PO, Nowoczesna i PSL) uzyskałyby lepszy wynik od Zjednoczonej Prawicy.
Dowiedz się więcej » Sondaż: Zjednoczona Opozycja wygrałaby z PiS
W sobotę Ryszard Petru na konwencji w Poznaniu zaproponował, by Nowoczesna wystawiła 1/3 kandydatów w dużych miastach, w pozostałych 2/3 kandydatów wskazałyby inne siły opozycyjne, a Nowoczesna by ich poparła.
Katarzyna Lubnauer w rozmowie w TVP zadeklarowała, że należy należy powrócić do wieku emerytalnego, obniżonego przez obecny rząd. - Obniżenie wieku emerytalnego w tym roku kosztuje budżet prawie 9 miliardów złotych i oznacza, że Polacy będą mieli głodowe emerytury - powiedziała. Dodała, że kobiety po obniżce wieku przejścia na emeryturę będą otrzymywały świadczenia niższe o 40 procent od mężczyzn. - Oznacza to, że w przypadku średniej emerytury za 20 lat, która by wynosiła 3500 złotych, dla kobiety to będzie o 1500 złotych mniej - tłumaczyła.
Posłanka Nowoczesnej oceniła, że polska gospodarka rozwija się obecnie "właściwie tylko dzięki konsumpcji". - Nie rozwija się zupełnie dzięki inwestycjom. W roku 2016 te inwestycje spadły o 7,9%, jest to najniższy poziom od bardzo dawna - podkreśliła.
- Mamy do czynienia w tej chwili z sytuacją, gdzie w całej Unii Europejskiej są wysokie wzrosty gospodarcze, bo skończył się kryzys. My również korzystamy na tym. Polska ma zwykle wzrost gospodarczy dwukrotnie większy niż Niemcy. W tym roku też, Niemcy mają trochę ponad 2%, my będziemy mieli prawdopodobnie około 4%. Jest to tylko efekt koniunktury - mówiła Katarzyna Lubnauer.