Prezydent Andrzej Duda poinformował dziś, że zdecydował się podpisać nowelę ustawy o IPN, a jednocześnie skierować ją do TK.

Część polityków pochwaliło decyzję prezydenta, inni nie szczędzili słów krytyki.

"Podpisanie ustawy o IPN przez Pana Prezydenta – słuszna decyzja. Skierowanie już podpisanej ustawy do TK, celem wyjaśnienia jakichkolwiek wątpliwości – również słuszne" - ocenił Marek Kuchciński.

Decyzję prezydenta chwaliła również Beata Mazurek. - Prezydent nie miał zastrzeżeń co do brzemienia ustawy, natomiast wsłuchując się w głosy strony izraelskiej skierował ją do Trybunału, aby rozwiać wszelkie wątpliwości - mówi wicemarszałek Sejmu.

"Dziękuję PAD za akceptację ustawy i słowa, że przepisy są dobre. Skierowanie do TK da nam czas na dialog z partnerami" - napisał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Innego zdania są posłowie opozycji. - Decyzja pana prezydenta jest decyzją złą, jest decyzją, która wynika z nacisków partyjnych z Nowogrodzkiej, a także z nacisków narodowców i antysemitów - powiedział Sławomir Neumann.

"Prezydent w asekuracyjnym rozkroku. Smutne, słabe. Zmarnowana szansa na jasny, mocny przekaz" - ocenił szef Ruchu Narodowego Robert Winnicki.

"Miał do wyboru naprawienie błędów lub hańbę, wybrał hańbę, a bubel w postaci złej ustawy i tak pozostał. Ile jeszcze uchwalonych idiotyzmów trzeba, żeby zrozumieć, że brnięcie w błąd bywa wiele razy gorsze niż sam błąd?" - pytał Paweł Rabiej.

Prezydenta pochwalił Stanisław Tyszka. "Dobra decyzja Prezydenta. Broniąca polskich racji, a jednocześnie dająca pole manewru dla ewentualnego bardziej precyzyjnego sformułowania przepisów" - napisał wicemarszałek Sejmu.