- Jeśli wygram te wybory, nie będzie to kolejna zmiana władzy, ale rekonkwista najwspanialszego kraju świata - mówił Zemmour na swoim pierwszym wiecu politycznym od czasu, gdy oficjalnie ogłosił, że będzie ubiegać się o prezydenturę Francji w nadchodzących wyborach prezydenckich. W wiecu brało udział od 10 do 15 tysięcy osób.

Zemmour zapowiedział też powołanie nowego ruchu społecznego, który ma nosić nazwę "Rekonkwista". Nazwa ta nawiązuje do historii walk z muzułmanami na Półwyspie Iberyjskim, które trwały od VIII do XV wieku i zakończyły się całkowitym wyparciem muzułmanów z terenów dzisiejszej Hiszpanii.

Zemmour przedstawił też zręby swojego programu wyborczego. Polityk zamierza zredukować do zera napływ imigrantów do Francji i obniżyć podatki.

Czytaj więcej

Zemmour kandydatem na prezydenta Francji. Chce "ocalić kraj"

W czasie wiecu zwolennicy Zemmoura zaatakowali kilku kontrdemonstrantów w koszulkach z hasłami antyrasistowskimi, którzy próbowali wejść na krzesła w momencie, gdy Zemmour wygłaszał swoje przemówienie. Pięć osób zostało rannych.

Ponadto, gdy Zemmour wchodził na scenę, jeden z obecnych w tłumie mężczyzn rzucił się na niego i chwycił kandydata na prezydenta za szyję, zanim został odciągnięty przez ochronę. Napastnik został potem przekazany policji.

Jeśli wygram te wybory, nie będzie to kolejna zmiana władzy, ale rekonkwista najwspanialszego kraju świata

Eric Zemmour, kandydat na prezydenta Francji

Mimo że Zemmour po incydencie wygłosił przemówienie, jego sztab poinformował, że doznał on obrażeń w czasie ataku, a lekarze zalecili mu dziewięciodniowy odpoczynek - podaje "Le Monde".

Przed wiecem policja aresztowała kilkadziesiąt osób protestujących przeciwko kandydaturze Zemmoura, które gromadziły się przed halą, w której Zemmour zorganizował swój wiec.