Na granicy w stronę przejścia Bruzgi - Kuźnica Białostocka zmierzają co najmniej setki migrantów, eskortowanych przez uzbrojonych białoruskich funkcjonariuszy.

Ocenia się, że reżim Aleksandra Łukaszenki chce jednorazowo przepchnąć tłum - głównie Irakijczyków - na terytorium  Polski.

Na granicy rozmieszczono w sumie 12 tys. żołnierzy WP, policji i Straży Granicznej.

Czytaj więcej

Rzecznik koordynatora służb specjalnych: Próba siłowego wejścia do Polski

Zdaniem lidera PO Donalda Tuska jest to ostatni moment, aby strona rządząca zaczęła rozmawiać z pozostałymi siłami politycznymi.

Polityk stwierdził, że tym bardziej jest zaniepokojony, że nie wiadomo, "co polski rząd chce zrobić". Przypomniał, że prezydent Duda ma w rękach taki instrument jak Rada Bezpieczeństwa Narodowego.

Wobec groźby naruszenia granic Polski, jednocześnie granic UE, rząd powinien także zastanowić się nad wykorzystaniem art. 4 Paktu Północnoatlantyckiego, który wprost mówi, że "Strony będą się wspólnie konsultowały, ilekroć - zdaniem którejkolwiek z nich - zagrożone będą: integralność terytorialna, niezależność polityczna lub bezpieczeństwo którejkolwiek ze Stron".

— Bardzo bym chciał, abyśmy bez wyjątku byli solidarni w tym momencie. Powstrzymam się od krytyki, chociaż bardzo się niepokoje. To ostatni moment, aby władza, rząd i prezydent wzięli się do roboty - mówił Tusk, cytowany przez Onet. .