Przywódca USA oświadczył, że świat dotarł do momentu, gdy poszczególne nacje powinny zacząć ostrożnie podchodzić do swoich relacji z innymi, by "nie przejść od odpowiedzialnej konkurencji do konfliktu" - mówił Biden.

Zapowiedział, że Stany Zjednoczone będą okazywać swoją wartość, determinację i siłę, wstawiając się za swoimi sojusznikami i przyjaciółmi, a także za słabszymi państwami, przeciwstawiając się ich zdominowaniu - poprzez "siłowe zmiany terytorium, przymus ekonomiczny, eksploatacyjne, czy dezinformacje" - cytuje Onet.

Biden podkreślił, że świat stoi obecnie w obliczu ogromnych kryzysów, ale ma także równie duże możliwości zbiorowego działania w celu ich rozwiązania. Podczas zmagania się z trudnościami wkroczy w nową erę - wyzwań i możliwości.

- Ta dekada zdecyduje o przyszłości świata - ocenił. - Mamy potencjał, aby zmienić kształt ludzkiej egzystencji.

Prezydent mówił również o przeciwdziałaniu zmianom klimatu. Zapowiedział m.in. podwojenie przez USA wkładu finansowego na rzecz działań klimatycznych.

W dzisiejszych obradach bierze udział prezydent RP Andrzej Duda. Zabierze głos około północy czasu polskiego.