Na oddziałach intensywnej terapii w Alabamie brakuje miejsc, z powodu dużej liczby niezaszczepionych osób, które ciężko przechodzą COVID-19 - podkreśla amerykański dziennik.
Raven DeMonia, córka zmarłego, przyznała w rozmowie z "Washington Post", że rodzina była "zszokowana" kiedy okazało się, że kilkadziesiąt oddziałów intensywnej terapii nie było w stanie przyjąć jej ojca.
- Nigdy nie sądziłam, że to się nam przydarzy - dodała.
Tylu chorych na COVID-19 znajduje się na oddziałach intensywnej terapii w Alabamie
Teraz rodzina zmarłego apeluje do niezaszczepionych na COVID-19 na terenie stanu Alabama, aby się zaszczepili, by pomóc szpitalom przeciążonym napływem zakażonych koronawirusem, którzy wymagają pomocy. Raven DeMonia podkreśliła, że jej ojciec był zaszczepiony przeciw COVID-19.
Czytaj więcej
Na każde potwierdzone zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 w USA do połowy 2020 roku przypadało blisko pięć, bezobjawowych zakażeń, które nie zostały...
"Dla pamięci mojego ojca, proszę zaszczepcie się, jeśli tego nie zrobiliście, aby zwolnić zasoby ochrony zdrowia dla przypadków niezwiązanych z COVID" - apeluje rodzina zmarłego w opublikowanym nekrologu.
W niedzielę na terenie stanu Alabama w szpitalach przebywało blisko 2 800 chorych na COVID-19, w tym 768 na oddziałach intensywnej terapii. Średnia liczba dobowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w stanie wynosi obecnie 3 641.
W pełni zaszczepionych na COVID-19 w Alabamie jest 40 proc. mieszkańców. Tylko w trzech stanach odsetek ten jest mniejszy (Idaho, Wirginia Zachodnia i Wyoming).