Na oddziałach intensywnej terapii w Alabamie brakuje miejsc, z powodu dużej liczby niezaszczepionych osób, które ciężko przechodzą COVID-19 - podkreśla amerykański dziennik.

Raven DeMonia, córka zmarłego, przyznała w rozmowie z "Washington Post", że rodzina była "zszokowana" kiedy okazało się, że kilkadziesiąt oddziałów intensywnej terapii nie było w stanie przyjąć jej ojca.

- Nigdy nie sądziłam, że to się nam przydarzy - dodała.

768

Tylu chorych na COVID-19 znajduje się na oddziałach intensywnej terapii w Alabamie

Teraz rodzina zmarłego apeluje do niezaszczepionych na COVID-19 na terenie stanu Alabama, aby się zaszczepili, by pomóc szpitalom przeciążonym napływem zakażonych koronawirusem, którzy wymagają pomocy. Raven DeMonia podkreśliła, że jej ojciec był zaszczepiony przeciw COVID-19.

Czytaj więcej

Koronawirus. Ile naprawdę było zakażeń w USA? Nowe dane

"Dla pamięci mojego ojca, proszę zaszczepcie się, jeśli tego nie zrobiliście, aby zwolnić zasoby ochrony zdrowia dla przypadków niezwiązanych z COVID" - apeluje rodzina zmarłego w opublikowanym nekrologu.

W niedzielę na terenie stanu Alabama w szpitalach przebywało blisko 2 800 chorych na COVID-19, w tym 768 na oddziałach intensywnej terapii. Średnia liczba dobowych zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 w stanie wynosi obecnie 3 641.

W pełni zaszczepionych na COVID-19 w Alabamie jest 40 proc. mieszkańców. Tylko w trzech stanach odsetek ten jest mniejszy (Idaho, Wirginia Zachodnia i Wyoming).