Występując prawdopodobnie po raz ostatni na forum Bundestagu w roli kanclerza Niemiec, Merkel przekonywała, że wyborcy mają do wyboru umiarkowany rząd na czele z nowym liderem CDU, Arminem Laschetem, albo rząd, w skład którego - po raz pierwszy w historii Niemiec - wejdzie Die Linke, ugrupowanie uważane za skrajnie lewicowe.
Ostatnie sondaże wskazują, że SPD - obecny partner CDU/CSU w rządzie tzw. wielkiej koalicji - wyprzedza po raz pierwszy od wielu lat CDU w sondażach i ma szansę na utworzenie większościowego rządu z poparciem Die Linke i Zielonych bez udziału chadeków.
Tego dnia odbędą się wybory do Bundestagu
Wybory do Bundestagu odbędą się 26 września. Będą to pierwsze od 16 lat wybory, w których kandydatem chadecji na kanclerza nie będzie Angela Merkel.
Czytaj więcej
Minister finansów Olaf Scholz poinformował, że został zaproponowany przez kierownictwo SDP na kandydata w przyszłorocznych wyborach na kanclerza Ni...
- Obywatele mają wybór za kilka dni: albo rząd, który akceptuje poparcie partii Die Linke, z SPD i Zielonymi, którzy co najmniej tego nie wykluczają - mówiła w Bundestagu.
- ... albo federalny rząd kierowany przez CDU i CSU, z Arminem Laschetem jako kanclerzem - rząd federalny, który poprowadzi nas ku przyszłości w sposób umiarkowany - dodała.
Laschet w sondażach przegrywa z kandydatem SPD na kanclerza, Olafem Scholzem, gdy ankietowani są pytani o najlepszego - ich zdaniem - kandydata na szefa rządu.