Merkel chce podjąć te rozmowy po tym, jak przywrócone zostało funkcjonowanie międzynarodowego lotniska w Kabulu.

Niemcy, podobnie jak Stany Zjednoczone, nie zdołały ewakuować z Afganistanu wszystkich swoich współpracowników.

W rozmowach z talibami kanclerz  chce poruszyć również temat pomocy humanitarnej  w Afganistanie.

Talibowie najprawdopodobniej w tym tygodniu ogłoszą skład swojego rządu, którym będzie kierować mułła Abdul Ghani Baradar.

Czytaj więcej

Mułła Baradar stanie na czele afgańskiego rządu

Szef polityki zagranicznej UE Josep Borrell powiedział, że blok chce utworzenia w Afganistanie inkluzywnego rządu przejściowego. Podkreślił również, że UE jest gotowa nawiązać współpracę z nową władzą, o ile talibowie spełnią podstawowe warunki: zapewnią mediom swobodę wypowiedzi i zezwolą na opuszczenie kraju cudzoziemcom i tym, którzy z lęku o swoje życie chcą wyemigrować.

Po spotkaniach z europejskimi ministrami spraw zagranicznych w Słowenii Borrell powiedział, że aby ocenić dobrą wolę talibów, UE użyje zastosuje kilka punktów odniesienia.

Oprócz już wymienionych,  Afganistan ma zagwarantować, że nie stanie się bazą dla „eksportu terroryzmu do innych krajów”, zobowiąże się do zapewnienia swobodnego dostępu organizacjom pomocowym niosącym pomoc humanitarną, zapewnią rządy prawa i przestrzeganie standardów w dziedzinie praw człowieka.

- Oczywiste jest, że przyszłość Afganistanu pozostaje dla nas kluczową kwestią. Wpływa na region, stabilność międzynarodową i ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo europejskie - powiedział Borrell.  - Nasze zaangażowanie będzie zależało od spełnienia tych warunków.