Trzaskowski przypomniał sierpniową wizytę Patryka Jakiego, swojego konkurenta w wyborach, w stolicy Bułgarii. Jaki spotkał się tam z jednym z wiceprezesów tamtejszego metra, który mówił m.in., że w ciągu 3,5 roku w Sofii zbudowano 14 km linii metra. Jaki wykorzystał wszystkie te informacje w trakcie późniejszej konferencji prasowej. – To, co tu widzimy, to wielki wstyd dla rządzącej Warszawą Platformy Obywatelskiej. My przez 12 lat słyszymy, że nie da się metra szybciej budować. Tymczasem w dużo słabszej od nas gospodarczo stolicy Bułgarii, która ma cztery razy niższy budżet, do 2020 r. otworzą 35 km metra. Dokładnie w tym samym czasie Hanna Gronkiewicz-Waltz otworzyła 10 km metra – podkreślał.

W programie #RZECZoPOLITYCE Rafał Trzaskowski przyznał, że "metro oczywiście, że się w tej chwili buduje dużo, dużo szybciej niż kiedyś, dlatego że kiedyś była inna technologia". - Tarcza nie mogła np. wejść w wodę, a w tej chwili może. Poza tym (...) dzisiaj jesteśmy z jednej strony na Targówku, z drugiej na Bemowie - oczywiście, że tam nie ma takich problemów, jakie mieliśmy w centrum. Więc metro się dzisiaj dziesięciokrotnie szybciej buduje - zauważył.

Przeczytaj też: Nowy sondaż: Patryk Jaki tuż za Rafałem Trzaskowskim

Zarzucił przy tym Patrykowi Jakiemu, że gdyby jego konkurent "cokolwiek wiedział na temat metra, to po pierwsze nie musiałby jechać do Sofii". - Trzeba mało znać Warszawę, z całym szacunkiem dla Sofii, ja znam panią mer bardzo dobrze, ale Sofia wygląda jak Warszawa z początku lat dziewięćdziesiątych. My mamy znacznie wyższe aspiracje - przekonywał.

- Nasze aspiracje to nie jest to, jak zaparkować wielką łódź motorową nad Wisłą, co pokazuje Patryk Jaki bez pojęcia, czy podróż do Sofii, tylko chcemy korzystać z najlepszych możliwych wzorców - dodał.

Trzaskowski zapowiedział, że jako prezydent Warszawy będzie chciał budowę drugiej linii metra ukończyć, a trzeciej rozpocząć. - Mamy również plany czwartej, piątej, na kolejną kadencję, natomiast ja bym się na miejscu Patryka Jakiego, który jest najbardziej nieudolnym ministrem tego rządu, zastanowił, skąd będą pieniądze - dodał.

- Czy będą pieniądze z Unii Europejskiej? Bo to Patryk Jaki przykłada rękę do tego, upolityczniając sądy, przygotowując w sposób skandalicznie nieprofesjonalny ustawę o IPN-ie, przykłada rękę do tego, że być może, już widać, że tych pieniędzy z Unii Europejskiej będzie mniej, a może będą w ogóle przez zachowanie PiS-u zamrożone - ostrzegał gość Jacka Nizinkiewicza.