Reklama

PiS zszokował PO w Olsztynie

Platforma była pewna, że w drugiej turze PiS poprze jej kandydata. Ale poparcie dostał rywal z PSL

Publikacja: 26.02.2009 03:39

W olsztyńskich wyborach liczą się już tylko dwaj kandydaci, którzy przeszli do drugiej tury: lider sondaży Piotr Grzymowicz z PSL i mało znany w mieście Krzysztof Krukowski z PO.

Platforma tak obawia się przegranej, że rozmowy o wycofaniu kandydata PSL prowadzono na najwyższych partyjnych szczeblach. Jednak nic z tego nie wyszło.

W dodatku, jak się okazało wczoraj, partia Donalda Tuska nie może liczyć na wsparcie olsztyńskiego PiS. Choć była tego tak pewna, że we wtorek wieczorem rozesłała już faksy z informacją o wspólnej konferencji z działaczami partii Jarosława Kaczyńskiego.

Ale PiS ogłosił, że popiera kandydata ludowców. – W swojej decyzji kierowaliśmy się przede wszystkim dobrem Olsztyna – mówi Jerzy Szmit, szef miejscowego PiS. – Do następnych wyborów zostały dwa lata. Nie mamy czasu na eksperymenty. Dlatego popieramy Piotra Grzymowicza. Jego wybór gwarantuje rozwój Olsztyna. Kandydatowi PO brakuje doświadczenia w zarządzaniu miastem.

– Jestem w szoku – skomentował Jacek Protas, szef olsztyńskiej Platformy. – Mamy do czynienia z jakąś egzotyczną koalicją. Z niewyjaśnionych przyczyn ludzie boją się w Olsztynie zmian. To nas tylko utwierdza w przekonaniu, że dobrze zrobiliśmy, stawiając na Krukowskiego.

Reklama
Reklama

Grzymowicza, który zwyciężył w pierwszej turze (39 proc. głosów), poparła Danuta Ciborowska, była posłanka SLD. Tę kandydatkę podczas kampanii wspierał odwołany przez mieszkańców w referendum Czesław Małkowski. Grzymowicza poparło też olsztyńskie SLD.

– PiS stanął w jednej linii z Małkowskim. Dlatego apeluję do ludzi o prawicowych poglądach o głosowanie na mnie – mówi Krukowski.

Do przekonania wyborców PO zostało bardzo mało czasu. Głosowanie odbędzie się 1 marca. A partia wykorzystała już wiele politycznych zagrywek. Olsztyn odwiedzili najważniejsi ministrowie. PO zaatakowało też Grzymowicza, twierdząc, że nie stworzy z ludowcami koalicji w olsztyńskim ratuszu.

W stolicy Warmii i Mazur pojawił się nawet Janusz Palikot, który przyrównał kandydata PSL do arbuza. – Zielony na zewnątrz, czerwony w środku – mówił Palikot, nawiązując do tego, że Grzymowicz w przeszłości należał do SLD. Zarzucał mu też, że od 2001 do 2007 roku był wiceprezydentem u boku Małkowskiego.

Działacze PiS przypominają jednak, że Grzymowicz odszedł z ratusza i jako pierwszy urzędnik powiedział o nieprawidłowościach w zarządzaniu miastem. – A PO trwało przy Małkowskim do końca – wytyka Jerzy Szmit.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Spóźniony wpis marszałka do rejestru korzyści. Co grozi Włodzimierzowi Czarzastemu?
Polityka
Pełczyńska-Nałęcz nie zostanie wicepremierką, renegocjacji umowy koalicyjnej nie będzie - ustaliła „Rzeczpospolita”
Polityka
Kaczyński chce zablokować sukces Tuska. Ruch należy do Nawrockiego
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama