Do zamieszek doszło w poniedziałek rano w jednej z biedniejszych dzielnic Caracas.
Wcześniej grupa mężczyzn w mundurach uzbrojonych w broń szturmową opublikowała nagranie, które trafiło do mediów społecznościowych. Widoczni na nim żołnierze oświadczyli, że nie uznają rządu prezydenta Nicolasa Maduro.
Jeden z mężczyzn widocznych na nagraniu przedstawia się jako sierżant Armando Figueroa. Wzywa on Wenezuelczyków do wyjścia na ulice i protestowania przeciwko władzy oraz do poparcia zbuntowanych żołnierzy.
- Prosiliście, żebyśmy wyszli na ulice w obronie konstytucji, a więc jesteśmy - mówi sierżant Figueroa, który następnie prosi Wenezuelczyków o poparcie dla buntu.
AFP informuje, cytując wenezuelską armię, że buntownicy zostali już aresztowani.
Wenezuela od kilku lat boryka się z potężnym kryzysem gospodarczym spowodowanym spadkiem cen ropy na światowych rynkach. Zachód kwestionuje też legalność władzy Maduro zarzucając prezydentowi Wenezueli fałszerstwa wyborcze w czasie wyborów z 2018 roku, które zapewniły mu reelekcję.