P.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zapowiedziała, że wystartuje w wyborach prezydenckich w Gdańsku, które odbędą się 3 marca.

Do przedterminowych wyborów prezydenta Gdańska dojdzie w związku z zamordowaniem dotychczasowego prezydenta, Pawła Adamowicza, w czasie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku, 13 stycznia.

Dulkiewicz, po śmierci Adamowicza, została wyznaczona na komisarza Gdańska. Ogłaszając swój start w wyborach podziękowała za wsparcie, jakie płynęło do niej od tysięcy gdańszczan i wielu środowisk. Szczególnie podziękowała najważniejszemu gdańszczaninowi w Europie, Donaldowi Tuskowi, "braciom samorządowcom", środowiskom opozycyjnym i radnym PO.

Poparcie dla Dulkiewicz zapowiedzieli m.in. liderzy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej - Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer. Nie będzie za to poparcia Prawa i Sprawiedliwości, choć zgodnie z zapowiedzią prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego, PiS nie wystawi własnego kandydata.

"Nie wystawiamy kandydata w Gdańsku, a tym samym nie popieramy pani Dulkiewicz" - zapowiedział na Twitterze Ryszard Terlecki, szef klubu PiS.

"Zachowujemy krytyczny stosunek do sytuacji w Gdańsku w ostatnich latach" - tłumaczył.

W jesiennych wyborach kandydatem Zjednoczonej Prawicy był Kacper Płażyński. Wygrał z Jarosławem Wałęsą, wystawionym przez PO, ale w drugiej turze zdecydowanie przegrał z Pawłem Adamowiczem.