Kandydatem Koalicji Obywatelskiej w wyborach na prezydenta Gdańska był Jarosław Wałęsa. Poparcie KO Paweł Adamowicz otrzymał w drugiej turze, w której pokonał kandydata PiS Kacper Płażyński.

Decyzję o braku poparcia dla Adamowicza tłumaczył w TVN24 Grzegorz Schetyna. - Rozmawiałem wielokrotnie z Pawłem Adamowiczem. Uważałem, że będzie ofiarą politycznej zemsty ze strony prokuratury i politycznych przeciwników, że może tak być, że intensywność postępowań, które były prowadzone przeciwko niemu, w ostatnim czasie bardzo się zwiększyła, bo spodziewano się, że będzie kandydatem Platformy Obywatelskiej - powiedział lider PO.

- Wiele razy rozmawialiśmy czy można znaleźć inną konstrukcją, w której on nie będzie narażony na tę rosnącą politykę nienawiści. Później, przyzna pan redaktor, w noc wyborczą bez żadnych warunków, po pierwszej turze, powiedzieliśmy „Paweł Adamowicz jest kandydatem Platformy Obywatelskiej - dodał Schetyna.

Lider PO odniósł się również do zaproszenia ze strony premiera Mateusza Morawieckiego. Szef rządu wystosował zaproszenie do szefów klubów parlamentarnych na spotkanie o godzinie 15:30 w piątek.

Tematem spotkania ma być to, jakie zmiany legislacyjne będą potrzebne po tragicznych wydarzeniach w Gdańsku, gdzie 13 stycznia doszło do ataku nożownika na prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Adamowicz zmarł dzień później w szpitalu.

- Uważam, że na takie spotkania warto iść i oczekiwać konkretów. Jeżeli ja miałbym oczekiwać czegoś od premiera, to tego, że wyegzekwuje od swoich ministrów zmiany w zarządzie telewizji publicznej - ocenił Schetyna.