Komorowski, który pełni obowiązki głowy państwa, zapowiedział, że dziś zdecyduje, co zrobi z nowelizacją ustawy o IPN. Jednocześnie zaproponował jeszcze szybkie poprawienie tych przepisów. Miałoby to rozwiązać problem, który powstał po śmierci prezesa IPN Janusza Kurtyki.
Kolegium IPN powierzyło kierowanie instytucją zastępcy Kurtyki – dr. Franciszkowi Gryciukowi. Jednak ma on dużo mniejsze kompetencje niż prezes IPN.
Zmiana zaproponowana przez Komorowskiego zakłada też, że to marszałek Sejmu wskaże osobę, która pokieruje IPN do czasu wyłonienia prezesa.
W Instytucie propozycja błyskawicznej kolejnej nowelizacji ustawy została odebrana jednoznacznie. – To przygotowanie, by do czasu wyłonienia nowego prezesa pełnię władzy objęła Maria Dmochowska – mówi „Rz” jeden z jego pracowników.
Dmochowska to była posłanka (z list Unii Demokratycznej) i radna sejmiku łódzkiego z rekomendacji Unii Wolności. Była jednym z zastępców Kurtyki. Głośno zrobiło się o niej, gdy publicznie opowiedziała się przeciw publikowaniu przez Instytut książki Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa”. Napisała wtedy list do Wałęsy.
Po katastrofie w Smoleńsku pojawiły się informacje, że przyjechała szybko do Instytutu i zaczęła wydawać polecenia. Informację tę potwierdził były szef krakowskiego oddziału Instytutu prof. Ryszard Terlecki.
– Przyjechałam tak wcześnie do Instytutu, bo kierowałam się odpowiedzialnością za wszystko. Jest jasne, że decyzje należą do kolegium – tłumaczyła Dmochowska.
Po tym zdarzeniu większość członków kolegium opowiedziała się za tym, by bieżącymi pracami IPN kierował dr Gryciuk.
Najbliżsi współpracowników Janusza Kurtyki podejrzewają, że zaproponowana zmiana przepisów ma związek z polityką.
– To przykład zawłaszczania kolejnych obszarów przez Platformę Obywatelską – mówi „Rz” jeden z nich. – W sytuacji tymczasowej można było ustalić, że do wyboru nowego prezesa Instytutem będzie kierował zastępca wskazany przez kolegium lub przewodniczący kolegium.
Wczoraj z marszałkiem Sejmu na temat nowej nowelizacji rozmawiali członkowie Kolegium IPN. – Różniliśmy się w poglądach na większość kwestii – powiedziała dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, szefowa Kolegium IPN. Dodała, że spotkanie miało charakter informacyjny, a nie konsultacyjny.