Wybór RPO ma się odbyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu rozpoczynającym się 9 czerwca.

Kandydatki są dwie: Irena Lipowicz rekomendowana przez PO i Zofia Romaszewska rekomendowana przez PiS.

Jak wyobrażają sobie pełnienie tej funkcji? Lipowicz mówiła o tym w zeszłym tygodniu w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Romaszewska – w niedzielę dla Polskiej Agencji Prasowej.

Lipowicz chciałaby się przede wszystkim zająć pogłębianiem zaufania obywateli do organów państwa. Wśród swoich priorytetów wymieniła też m.in. prawa osób starszych i niepełnosprawnych.

– Kiedy zastanawiałam się, co z moich dotychczasowych doświadczeń mogłoby być przydatne w budowaniu autorytetu rzecznika, gdybym została wybrana, to byłaby realizacja prawa człowieka do dobrej administracji, z uwzględnieniem osób starszych – podkreślała Lipowicz. Według niej z analizy skarg do Strasburga wynika, że w Polsce najczęściej są łamane prawa tych osób.

Natomiast Romaszewska zaznaczyła: „RPO nie powinien być prawnikiem. Przede wszystkim powinien być obywatelem i umieć współpracować z prawnikami. To powinna być obywatelska kontrola nad prawem i prawnikami. Prawnicy są w dużym stopniu zdemoralizowani, tworzą korporacje, trzymają się siebie, nie chcą pokazywać własnych błędów. Rzecznik powinien być z tego środowiska wyrwany”.

Uważa ona, że rzecznik nie powinien się kierować poprawnością polityczną ani przejmować interesem żadnej partii.

Romaszewska to była działaczka „Solidarności”. W latach 1991 – 1993 była sędzią Trybunału Stanu. Lipowicz jest dyrektorem Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, byłą posłanką i ambasador w Austrii.