Reklama

Nowa Zelandia: Rząd popiera zmiany ws. dostępu do broni

Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern oświadczyła, że jej rząd poparł "zasadniczo" zmiany w dostępie do broni w tym kraju, po zamachu terrorystycznym, jakiego w Christchurch dopuścił się 28-letni Brenton Tarrant, obywatel Australii.

Aktualizacja: 18.03.2019 05:22 Publikacja: 18.03.2019 04:32

Nowa Zelandia: Rząd popiera zmiany ws. dostępu do broni

Foto: AFP

arb

Tarrant, który zaatakował dwa meczety, w czasie zamachu używał legalnie posiadanej broni - w tym broni półautomatycznej. Mężczyzna zamordował 50 osób i ranił 50 osób.

Nowozelandzka policja podawała, że Tarrant chciał kontynuować ataki, ale został zatrzymany przez funkcjonariuszy.

Tarrant usłyszał już zarzut morderstwa.

Zaraz po zamachu w Nowej Zelandii pojawiły się apele o reformę prawa regulującego dostęp do broni. Tuż po zamachu Ardern zapowiedziała zmianę tego prawa.

Szczegóły zmian dotyczących przepisów regulujących dostęp do broni będą znane przed 25 marca.

Reklama
Reklama

- Podjęliśmy decyzję jako gabinet, jesteśmy zjednoczeni - powiedziała premier dziennikarzom.

Nowozelandzkie Stowarzyszenie Policjantów wezwało do wprowadzenia zakazu posiadania broni półautomatycznej.

Wcześniejsze próby ograniczenia dostępu do broni w Nowej Zelandii nie powiodły się, ze względu na silne lobby zwolenników szerokiego dostępu do broni.

Obecnie w Nowej Zelandii pozwolenie na broń ma ok. 300 tysięcy osób. Łącznie posiadają one ok. 1,5 mln sztuk broni.

Pozwolenia na broń są wydawane przez nowozelandzką policję, która przed wydaniem pozwolenia sprawdza osobę, która ma takie pozwolenie uzyskać.

Polityka
Donald Trump dla „New York Timesa”: Ogranicza mnie tylko moja własna moralność
Polityka
Prezydent Kolumbii obawia się interwencji wojskowej USA. Przypomina o Panamie
Polityka
USA zaoferują 100 tys. dolarów dla każdego Grenlandczyka za porzucenie Danii?
Polityka
Trump wycofał USA z agencji ONZ. Guterres: Ale musi płacić składki
Polityka
Kirył Dmitriew spotkał się z doradcami Trumpa w Paryżu. Dzień po szczycie koalicji chętnych
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama